czwartek, 30 lipca 2009
Kto pierwszy o sesji...?
Szanowni czytelnicy!
Zapewne czekacie na moją relacje z XXVII sesji Rady Gminy Lipnica Murowana.
Na sesji byłem, notatki poczyniłem, jednakże pewne pozalipnickie sprawy odciągnęły mnie od relacjonowania wspomnianych obrad.
Relacja będzie, ale do tego czasu - zapewne z małą nutką ironii - odsyłam Was pod poniższy link, skoro jego treść jest tak obiecująca, zapewne znajdziecie wypełnienie obietnicy.
Jeżeli nie, to zapis z linku przeczytajcie jeszcze raz i zastanówcie się nad jego prawdziwością.
No chyba że są to tylko "obiecanki-cacanki..."
http://www.lipnicamurowana.pl/wiadomosc363.htm
-
piątek, 24 lipca 2009
Pojechaliśmy do św. Szymona, czyli pielgrzymka do Krakowa
Gorąco, a nawet upalnie. Ale to nic, bo jedziemy do św. Szymona.
Chociaż zaraz... Lipniczanie muszą gdzieś jechać żeby odwiedzić św. Szymona?
Śladów naszego świętego w Lipnicy jest wiele, ale jego grób jest w Krakowie.
W kaplicy mu poświęconej u O.O. Bernardynów na Stradomiu, tuż pod Wawelem, mieści się sarkofag z doczesnymi szczątkami Szymona z Lipnicy.
Każdego roku po odpuście św. Szymona który przypada 18 lipca, grupa lipnickich pątników pielgrzymuje do grobu swojego wielkiego rodaka by złożyć mu cześć, przekazać prośby i podziękować za wstawiennictwo.
Także i tego roku, w poniedziałek 20 lipca udaliśmy się do O.O. Bernardynów, w sile 2 autokarów i kilkunastu samochodów z Lipnicy i z Krakowa. W uroczystej mszy św. zgodnie z wieloletnią tradycją, wziął udział zastęp strażaków z Lipnicy Murowanej i liczne grono księży, w tym także księży rodaków, oraz lipniccy parafianie i lipniczanie zamieszkali w Krakowie.
Ucałowawszy relikwie Świetego, po mszy zostaliśmy podjęci poczęstunkiem w sali św. Szymona przez gościnnych braci zakonnych, za co składamy im serdeczne podziękowania.
Fenomen św. Szymona z Lipnicy nie gaśnie mimo iż od jego śmierci minęło ponad 500 lat. Może właśnie dlatego dwa lata temu został wyniesiony na ołtarze świata jako święty kościoła katolickiego, kanonizowany 3 czerwca 2007 przez Papieża Benedykta XVI. Także i wtedy na placu św. Piotra byli lipniczanie. Razem ze swoim - od tego dnia - świętym Szymonem.
-
-
środa, 22 lipca 2009
Czy Spot jest nadal Hot ?
Bardzo często bywam na lipnickim rynku. Od 15 marca 2008 roku mogę na tymże rynku surfować po sieci. Ale tylko teoretycznie.
Jaka zatem była zapowiedź?
Pozwolę sobie zacytować archiwalną wiadomość z oficjalnej strony Urzędu Gminy:
Od dłuższego czasu powyższy tekst jest mocno nieaktualny. O ile jeszcze w ubiegłym roku punkt dostępowy jakoś działał, to już od początku roku 2009 właściwie nie można na rynku skorzystać z darmowego internetu."Hotspot w Gminie Lipnica Murowana
Od dzisiaj Gmina Lipnica Murowana jako pierwsza na terenie powiatu bocheńskiego posiada darmowy radiowy dostęp do Internetu.
Mieszkańcy i turyści odwiedzający miasto mają możliwość skorzystania z darmowego, radiowego dostępu do Internetu Hotspot.
Zasięg działania sieci jest ograniczony do lipnickiego rynku i jest dostępny w dwóch kanałach: Hotspot-UG1 i Hotspot-UG2.
Dzięki temu projektowi Gmina Lipnica Murowana stanie się bardziej atrakcyjna turystycznie – wystarczy usiąść z laptopem na ławeczce, włączyć kartę bezprzewodową i surfować. Uważam, iż będzie to duże ułatwienie dla pielgrzymów i turystów a przede wszystkim dziennikarzy, którzy będą uczestniczyć w uroczystościach Jubileuszowego 50 –tego Konkursu Lipnickich Palm – mówi Wójt Gminy Tadeusz Klimek."
Gmina chyba jednak z tego powodu nie "stanie się bardziej atrakcyjna turystycznie".
A właśnie w okresie wakacji obserwujemy wzmożony ruch turystyczny, ludzie widzą oznakowania informujące o działającym HotSpocie, tyle tylko że nie mogą z niego skorzystać.
Także gminne forum swego czasu huczało na ten temat, od stycznia HotSpot zamilkł i taki stan rzeczy trwa do dnia dzisiejszego.
Już kilka razy sprawdzałem dostępność internetu na lipnickim rynku, także i dzisiaj liczyłem że może wreszcie "wystarczy usiąść z laptopem na ławeczce, włączyć kartę bezprzewodową i surfować."
Nic z tych rzeczy.
Na rynku stoi autokar, turyści wędrują po Lipnicy, szyldy radośnie informują, anteny dumnie sterczą na urzędzie, a przy wyszukiwaniu dostępnych połączeń siedząc na ławce pod punktem aptecznym - ani widu identyfikatorów UG1 czy UG2.
Dlaczego się tak dzieje? Łatwiej to będzie zrozumieć wczytując się w kolejny cytat sprzed roku z portalu mojabochnia.pl
Hotspot działa też w Lipnicy Murowanej, urządzenie zakupił tamtejszy urząd gminy. Bezprzewodowy internet jest też dostępny w czytelni bocheńskiej biblioteki. Aby skorzystać z bezpłatnego internetu w którymś z wymienionych miejsc, wystarczy podczas logowania wpisać swój nr pesel. Koszt zakupu urządzeń wnosi ok. 47 tys. zł. Po półrocznym okresie pilotażowym, hotspoty zostaną przekazane gminom do bezpłatnego użytkowania.Czyli podsycanie kaganka internetowej oświaty przeszło ze Starostwa Powiatowego na gminę.
http://www.mojabochnia.pl/?p=323
A gmina oczywiście początkowo otrąbiła sukces, wywiesiła informacje i ...zapomniała o sprawie!
A gdy na czerwcowej Sesji Rady Gminy zapytałem informatyka z urzędu kiedy HotSpot zacznie znów działać, usłyszałem że "może jutro".
Na stronie gminy napis HOTSPOT wita nas dumnie.
Zatem czekamy czy "jutro" nastąpi...
-
-
To taki przerywnik pomiędzy wydarzeniami kościelnymi, w kolejce relacja z pielgrzymki do grobu św. Szymona u O.O. Bernardynów w Krakowie.
-
wtorek, 21 lipca 2009
XX Przegląd Piosenki Pielgrzymkowej
Już po raz dwudziesty odbył się w Lipnicy Murowanej Przegląd Piosenki Pielgrzymkowej.
W niedzielne popołudnie 19 lipca, osiem zespołów i jedna solistka rywalizowali o statuetkę św. Szymona ufundowaną przez Parafię, wsparcia finansowego udzielił Gminny Dom Kultury w Lipnicy Murowanej fundując nagrody pieniężne.
Trzyosobowe jury w składzie P. Aniela Gromala, P. Stanisław Kałamajka i P. Kamil Grabarz miało trudny orzech do zgryzienia. Poziom muzyczny i wokalny był wysoki, choć nie dało się uniknąć tych samych pieśni aranżowanych przez kolejnych wykonawców.
Jako że pogoda dopisała, przed ołtarzem-estradą zgromadziła się dość liczna grupa widzów, wytrwale wyczekująca do werdyktu.
Ramy piosenki pielgrzymkowej są określone możliwościami technicznymi w trakcie pielgrzymowania. Z tych też względów jury zaznaczyło, iż w przyszłości klasyfikowane będą jedynie aranżacje na instrumentach akustycznych "bez napędu", czyli nie zasilanych elektrycznie. Jest to o tyle zrozumiałe, że gdy pątnicy zatrzymują się obok przydrożnej kapliczki na odpoczynek, instrumenty elektryczne i zasilanie stają się problemem. Zapowiedziano dopuszczenie jednej aranżacji w technice dowolnej, ale waga oceny będzie przesunięta właśnie na wykonanie "unplugged" - bez zasilania.
Zaznaczam iż te zastrzeżenia na przyszłość są jedynie propozycją i należy za rok, nieco wcześniej zapoznać się z regulaminem.
Jednak w tym roku kryteria oceny były szerokie. Jury obradowało dosyć długo, a w tym czasie tryumfy święcił hit sezonu - taniec belgijski.
Na placu przed kościołem parafialnym, kilkadziesiąt młodych ludzi poddawało się rytmom skocznej muzyki. Tańczyli wcześniejsi rywale, ale dla nikogo nie było tu przeciwników czy konkurencji. Była to jedna wielka rodzina i do tego uśmiechnięta. To co wyśpiewali wcześniej - teraz realizowali! Aż miło było popatrzeć.
Wreszcie usłyszeliśmy wyniki.
Pierwsze miejsce zajął zespół "FORTIS" z Gnojnika.
Na drugim miejscu uplasowała się lipnicka grupa "Szymoniunie".
Miejsce trzecie - zespół "Szum" z Połomia Dużego.
Czwarta pozycja to oazowy zespół "Anioły ze Stodoły"
Nagrodami wyróżniono także solistkę Ewę Wiśniowską, najmłodszego solistę ze Starego Wiśnicza oraz skrzypka z zespołu "Anioły ze Stodoły".
Wszystkim wykonawcom należą się duże brawa i gratulacje oraz uznanie za udział w Przeglądzie. Rywalizacja była na wysokim poziomie, tak więc dla zwycięskiego zespołu brawa podwójne i oczekujemy na kolejną ucztę duchową za rok!
Szczęść Boże!
-
-
poniedziałek, 20 lipca 2009
Odpust św. Szymona
Zastępy strażackie w gotowości, ministranci w śnieżnobiałych komżach, sztandary w dłoniach, buława tamburmajora w górę... i marsz!
Z kościoła św. Szymona wyłania się szpaler kapłanów. Siostry zakonne z relikwiami sióstr Ledóchowskich, relikwiarz św. Szymona pośrodku.
Przez lipnicki rynek pomiędzy barwnymi straganami a pomnikiem św. Szymona wije się pochód duchownych i wiernych w stronę placu przed kościołem parafialnym. Orkiestra dęta zapewnia akompaniament do pieśni kościelnych. Feretrony (feletrony), dym kadzidła, powiew wiatru, modlitwy i dźwięk kościelnych dzwonków, to nieodłączny obraz uroczystości kościelnych.
Przy ołtarzu księża rodacy, księża z okolicznych parafii, Bernardyni od św. Szymona oraz główny celebrans - o. kustosz Damian Muskus z Kalwarii Zebrzydowskiej.
-
Jednak odpust to nie tylko uroczystości kościelne.
Niektórym kojarzy się on z kolorowymi jarmarkami, straganami pełnymi błyskotek, kiszonymi ogórkami i obowiązkową strzelnicą.
Dzisiaj już trudno dostrzec na straganach dawne przeboje odpustów, ale obok ogórków prosto ze starej drewnianej beczki, udało mi się dostrzec drewnianą pukawkę, odpustowe pierścionki, serca z piernika i klasykę dawnych lat - krochmalowo-bibułkowe różańce.
A na osłodę - wielkie lizaki w kształcie serca z napisem "Kocham Cię".
Dawny czas odpustowy powoli przemija...
-
Już niebawem relacja z Przeglądu Piosenki Pielgrzymkowej.
-
sobota, 18 lipca 2009
Fun Fire na estradzie klubu Metro
W piątkowy wieczór na estradzie klubu Metro w Lipnicy Murowanej wystąpił bocheński zespół Fun Fire. Czterech muzyków i dwie wokalistki oraz mnóstwo decybeli, - to sposób na spędzenie wolnego czasu w wakacyjny wieczór.
Dla bywalców Metro to niewątpliwa atrakcja, dla kapeli dodatkowa promocja, a dla wszystkich fun, czyli Fun Fire!
Znane covery w wykonaniu bocheńskiego zespołu mogły się naprawdę podobać. Dopracowany warsztat instrumentalny i swoboda aranżacyjna przy dynamicznym wokalu z nutą aranżacyjnej improwizacji zachwycały widzów, czy może bardziej słuchaczy. Solówki gitarowe, polifonia klawiszowa czy ambitna praca fizyczna - perkusja, to już wyżyny muzyki co prawda jeszcze nie opartej o własne utwory, ale właśnie dzięki interpretacji znanych kawałków możemy potwierdzić klasę wykonawców. Śpiew i wokaliza uzupełnia harmonijne i dynamiczne brzmienia funky-pop-rockowe.
Wieczorne kameralne koncertowanie w Metro zaczyna być coraz ciekawsze, zatem czekamy na kolejną porcję dobrej muzyki, a za tą piątkową dziękujemy!
-
-
środa, 15 lipca 2009
Szlakiem Armii Krajowej
Partyzanci nie śpiewali. Raczej nucili. Las, konspiracja, pseudonimy zamiast nazwisk, ziemianka i akcje sabotażowe, dywersyjne bądź inna forma walki z ukrycia, to specjalność Leśnych Ludzi. Ludzi dla których las to znacznie więcej niż tylko drzewa, grzyby czy jagody - jak dzisiaj dla nas. Las dla partyzanta, żołnierza AK to drugi dom, jeśli nie pierwszy. Im właśnie las pachniał ojczyzną i wolnością. Poza lasem była okupacja, - w lesie wolność. Poza lasem nie było wojska, - w lesie silna armia! Okupant rządził w otwartym terenie, - w lesie biło serce Polski. Leśnie drogi i ścieżki nie zdradzały śladów człowieka, ale na rozkaz w imię Rzeczpospolitej, las dudnił krokami żołnierskiego marszu...
Dzisiejszy las wielu z nas zna z daleka, z drogi biegnącej z dala, zza szyby samochodu, z grzybobrania. Nie zdajemy sobie często (albo i wcale) sprawy z tego, że właśnie z tego może lasu nasz ojciec, stryj, wuj, dziadek czy ktokolwiek inny wychodził by spotkać się z wrogiem naszego narodu, by stawić mu czoła, by wrócić Polsce niepodległość...
O czynach tych wiemy coraz mniej. Uczestników wydarzeń sprzed lat już niestety zostało niewielu, ale ci którzy zostali, przekazują nam swe świadectwo, i właśnie dzięki nim możemy się czegoś z naszej wojennej historii więcej dowiedzieć.
Abyśmy mogli trafić do płyty pamięci w lesie Cygierki niedaleko od Krzywych Potoków i dojść dalej do Krzyża Powstańców, środowym porankiem, sześciosobowa ekipa w składzie Stanisław Wieciech, Zbigniew Siudak (https://umwisnicz.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1480&Itemid=203), Maria Polek, Krzysztof Bogusz (Dyrektor GDK Lipnica Murowana), Kamil Mucha i ja, udaliśmy się do lipnickich lasów w których mieszkają nieopowiedziane legendy Leśnych Ludzi, by oznakować szlak związany z lokalnymi oddziałami AK, ale także wcześniejszymi akcjami powstańczymi.
Dla tych którzy chcą stąpać po śladach partyzantów, polecam ścieżkę oznakowaną symbolem Polski Walczącej z dodatkowymi literami AK. Od lipnickiego rynku można ruszyć czarnym szlakiem w kierunku Bacówki w Iwkowej i Rajbrotu. Pod domem pana Stachonia na drzewach rozpoczyna się znakowany szlak PW i wiedzie początkowo wraz z czarnym szlakiem, by po ponad kilometrze na zakręcie odbić w lewo w dół. Znaki Polski Walczącej doprowadzą najpierw do potoku (Winiarskiego bądź też Piekarskiego) zaraz przy ujściu Krzywych Potoków, by później pod górę poprowadzić na południową część lasu Cygierki. Po minięciu szczytowej polanki porośniętej podmokłymi trawami, szlak pnie się lekko w górę, by po niedługiej chwili doprowadzić do płyty pamięci. Od płyty jeszcze kilometr do Krzyża Powstańców. Znaki PW uzupełniane są czarnymi strzałkami malowanymi na pniach drzew, można też zobaczyć pozostałości biało-czerwonej taśmy wiązanej wcześniej na tym szlaku na pniach.
Nam trasa tam i z powrotem zajęła aż sześć godzin, ale to z uwagi na żmudną prace znakowania i udrażniania szlaku. Wytrawny turysta spod lasu (od Stachonia) do Płyty dotrze w nieco ponad pół godziny, a po krótkiej refleksji dojdzie do Krzyża w godzinę od wejścia do lasu. Przy Krzyżu biegnie niebieski szlak turystyczny wiodący na wschód przez zbocze Szpilowki do Czchowa, a na zachód przez Piekarską Górę, Potok Piekarski i Dominiczną Górą na Kamienie Brodzińskiego i dalej w stronę Wiśnicza. Przy Piekarskim Potoku szlak krzyżuje się z opuszczonym wcześniej przez nas czarnym szlakiem Lipnica - Iwkowa Bacówka - Rajbrot. Idąc zaś na wschód, można wejść na Szpilowkę (515m) i pół godziny dalej odbić odnogą szlaku do kaplicy św. Urbana.
Należy jednak pamiętać że w lesie jest bardzo dużo innych dróg i łatwo pobłądzić jeśli nie zwraca się bacznej uwagi na znaki. Szczęśliwie las nie jest ogromny i utrzymując kierunek zawsze wyjdziemy gdzieś w Polsce i trafimy na Polaków, więc niebezpieczeństwa jakie czychały niegdyś na partyzantów, nam dzisiaj nie powinny być straszne, lecz nie lekceważmy lasu, tym bardziej że właśnie w nim biło niezłomne serce naszego ruchu oporu.
I na koniec - nieco żartobliwie:
"Nie niszcz lasu, bo może i Ty zostaniesz partyzantem!"
Jacek Piotrowski
-
Przy oglądaniu zdjęć posłuchajmy:
http://bognalewtakb.dt.pl/mp/part/lesie.mp3
-
-
poniedziałek, 13 lipca 2009
Apel na rynku
"Święty Szymonie patronie nasz...", modlitwy, rozważania, śpiewy, a na koniec ..belgijski taniec!
Tak wygląda przedodpustowy apel ku czci św. Szymona na lipnickim rynku.
Młodzież i starsi obywatele Lipnicy zbierają się w tygodniu poprzedzającym odpust św. Szymona (18 lipca) na rynku w Lipnicy Murowanej, by o godzinie 21.00 rozpocząć apel pod figurą najstarszego lipnickiego świętego. To swoiste nabożeństwo pod lipnicką lipą ma już wieloletnią tradycję. Tradycję pielęgnowaną i kultywowaną, co widać choćby na poniższych fotografiach.
Zapadający zmrok, zapach lipy i pomnikowego kwiecia w cieple bijącym od granitowej kostki na rynku, tworzą niesamowitą atmosferę. Muzyka, modlitwa i śpiew dopełniają czaru chwili, swoistego modlitewnego transu, zadumy i poczucia lokalnej więzi. Bo my - Lipniczanie i nasz święty Szymon jesteśmy sobie bliscy, mimo że dzieli nas ponad pięćset lat. A może właśnie nie dzieli - a łączy!
-
-
poniedziałek, 6 lipca 2009
Remont w kościele parafialnym cz. 4
Coraz lepiej widać postęp prac renowacyjnych w kościele parafialnym p.w. św. Andrzeja. Jednak stan malowideł na ścianach nie jest najlepszy, często trzeba odsłaniać żywy kamień, zagruntować i ponownie zrekonstruować malowidła. Niewielkie szczeliny pod szpachlą pokazują swój prawdziwy rozmiar, są pieczołowicie badane, odsłaniane, czyszczone i uzupełniane spoiną, tak samo jak głucho dźwięczące puste miejsca pod tynkiem, w które wstrzyknięto już dziesiątki litrów spoiny.
Zmywanie nagromadzonych przez lata na ścianach i suficie zanieczyszczeń jest wykonywane przy pomocy rozpuszczalników, a to przy wysokiej temperaturze i braku wystarczającej wentylacji powoduje że praca taka jest co najmniej niekomfortowa.
Witraże lśnią pełnym blaskiem, deski sufitu w niektórych fragmentach prezentują żywe drewno z którego trzeba było usunąć odpadającą farbę. Maryja z cherubinami jaśnieją, czekając na przeschnięcie w podmuchach wentylatora, ozdobne motywy na obwodzie ścian żyją pełnią barw, a na świeżym tynku niższych partii ścian znaczone są już linie według których odtworzone zostanie boniowanie, czyli malowana imitacja bloków kamiennych. Sąsiedni witraż - po lewej stronie ołtarza ma szereg ubytków w glifie - co widać na ostatnim zdjęciu.
Jednak wszystko jest do zrobienia, choć pewnie niejedna niespodzianka pojawi się pod szpachlą.
A tymczasem - jak to w kościele - na klęczkach i w skupieniu, choć tym razem nie z różańcem, a gąbką w dłoni odsłania się dawną świetność malowideł.
Świątynia pięknieje!
-
środa, 1 lipca 2009
XXVI Sesja - cz. 2
W dniu 29 czerwca 2009, w Wiejskim Domu Ludowym w Rajbrocie, odbyło się dokończenie przerwanej w dniu 25 czerwca XXVI Sesji Rady Gminy Lipnica Murowana.
Zasadniczym punktem obrad był podział wolnych środków.
Jak się okazało, z puli niemal 800.000 zł do podziału zostało jedynie ok. 100.000. Pozostała suma została już rozparcelowana, a o sposobie podziału środków dowiemy się zapewne z jedynie słusznej strony Urzędu Gminy.
W wolnych wnioskach dowiedzieliśmy że w wakacje prędko się nie zanosi by lampy uliczne świeciły dłużej niż dotychczas.
Padło też pytanie o dalsze losy parkingu przy Gospodzie Pod Kamieniem, jako że jest to plac gminy i miejsce początkowe ścieżki dydaktycznej, ustanowionej tuż przed wybudowaniem gospody w tym miejscu. Pan Wójt stwierdził że ma przygotowane trzy wersje rozwiązania tej kwestii i niebawem sprawa ma się rozstrzygnąć.
Pan Stanisław Paprota poruszył dwie kwestie - szkody w uprawach rolnych i pozyskiwanie środków w ramach Lokalnej Grupy Działania "Na Śliwkowym Szlaku".
Co do szkód rolnych, - mają być zgłaszane do Urzędu Gminy, a na następną sesję mają być zaproszeni przedstawiciele Kół Łowieckich z terenu Gminy. Pan Wójt zobowiązał także sołtysów do zbierania informacji o szkodach.
Co do Stowarzyszenia "Na Śliwkowym Szlaku", to obecny na niedawnym zebraniu tejże Grupy, członek Rady Pan Stanisław Paszkowski, nie potrafił powiedzieć nic na temat środków które będą w dyspozycji Stowarzyszenia.
Dla jasności zamieszczę cytat za oficjalną stroną Stowarzyszenia http://www.nasliwkowymszlaku.pl/news.php?news=5
"25 czerwca 2009 roku Zarząd Województwa Małopolskiego podjął Uchwałę w sprawie wyboru Lokalnych Grup Działania do realizacji Lokalnej Strategii Rozwoju w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Stowarzyszenie „Na Śliwkowym Szlaku” uzyskało 188 punktów i w rankingu lokalnych grup działania znalazło się na trzeciej pozycji."
Dodam tylko, że nasza Gmina jest członkiem tejże Grupy Działania.
Niestety, tak nasi przedstawiciele jak i oficjalna strona Gminy działają dopiero po nagłośnieniu sprawy przez innych, a ich zorientowanie w sprawie można było zauważyć na drugiej części XXVI Sesji...
Na koniec dowiedzieliśmy się od Pana Przewodniczącego Włodarczyka iż otrzymał wiadomość od Radnego Powiatowego - Pana Polka, że Rada Powiatu przyznała środki w kwocie 400.000 zł na remont mostu w Lipnicy Murowanej.
O postępach przy remoncie mostu, będę informował jak tylko ruszy pierwszy etap prac.
-
poniedziałek, 29 czerwca 2009
Mecz Janovia-Macierz i impreza Cichego
Czytanie z listu wcale-nie-świętego Jacka do Parafian.
Bracia!
O naszym katechecie możemy powiedzieć że jest cichy i pokornego serca. Zaprawdę powiadam Wam - jest on Cichy jak na Cichonia przystało, ale serce jego nie zawsze pokorne!
Opowiem Wam tę przypowieść.
Razu pewnego Cichy zwrócił się do Pana:
- Pochodzę ja z Janowca, a naród ten piłkę nożną uwielbia najbardziej spośród igrzyska. Tu zaś na parafii w Lipnicy, zespół Macierzą zwany także walecznie piłkę kopie, godziło by się urządzić im wielki mecz.
Wejrzał Pan w zamiary Cichego, sługi swego na tym lipnickim padole i pobłogosławił go w jego zamyśle, tak by ów mógł mecz ten uczynić.
I uczynił Cichy wielki mecz pomiędzy Waleczną Janovią a mężną Macierzą.
I zmagały się zastępy piłkarzy, a bój był zacięty. Kiedy dopingował lipniczanin, zwyciężała Macierz, gdy okrzyki wznosił Janovianin, przewagę miała Janovia.
Sam zaś Cichy w jednej połowie wspomagał Janovian, w drugiej zaś Lipniczan.
A waleczność jego w księgach została zapisana, bo pokorność serca okazywał tylko wobec tych, co faulem go na murawę posyłali. Sam zaś wysiłku nie szczędził i w stroju sługi Pana swego nie przypominającym, zacięcie walczył, poczem widać było iż łaskę wielką i talent do piłki otrzymał.
I wygrała Janovia posyłając nam trzy siaty, a Macierz mimo iż jedną siatą pognębić chciała Janovianina, uległa mimo bohaterskiej obronie rzutu karnego.
I powędrowała figurka św. Szymona do Janowca, przybysze zadowoleni odjechali w pokoju, a serce Cichego - waleczne na boisku, wypełniło się radością wielką.
Oto słowo Jackowe.
-
-
No to po czytaniu, całkiem luźne kazanie ;-)
O meczu dowiedzieliśmy się już co-nieco z Czytania.
Dodam, że mecz stał na wysokim poziomie, a bramki które padały (3:1 dla Janovian) były wypracowane i miło było popatrzeć na piłkę na naprawdę wysokim poziomie.
Przed meczem rodacy księdza Piotra wręczyli mu prezenty imieninowe i razem z lipniczaninami odśpiewali gromkie "sto lat".
Początek meczu ks. Piotr Cichoń - zwany w dalszej części kazania Cichym (jako też i w czytaniu) - komentował jak prawdziwy Ciszewski, po czym wszedł na boisko zasilając swą rodzimą drużynę.
W drugiej połowie Cichy przywdział koszulkę Macierzy i wspomagał tym samym swych parafialnych braci. Miał ten komfort, że i w pierwszej i w drugiej połowie grał do tej samej bramki.
Jednak to goście mimo początkowej przewagi Macierzy, okazali się zwycięzcami. Arbiter spotkania - pan Jarosław Marzec, trzy razy odgwizdał bramkę Janovian przy jednym golu Macierzy. Mecz odbył się przy pełnych trybunach.
Po meczu Cichy nie spoczął na laurach i prowadził dalszy ciąg imprezy. Zobaczyliśmy występ Aniołków Cichego, bieg w workach, którego "gwiazdą" była 86-cio letnia lipniczanka, kabaret oraz tańce, zabawy i konkursy.
Janovianie z figurką Szymona i uśmiechami na twarzach odjechali na lotnisko w Gosprzydowej ;-) by swoim air-busem dotrzeć przed nocą do swej Ziemi Obiecanej :-)
Chcieli zabrać Cichego, ale ten jednak został ze swą lipnicką owczarnią :-)
-
-
Impreza była bardzo udana, dopisały wszystkie okoliczności, - pogoda, sponsorzy, organizatorzy, uczestnicy.
Było emocjonująco, wesoło i serdecznie.
Księdzu Piotrowi w dniu imienin dziękujemy za imprezę i życzymy by zawsze miał zapał i niegasnącego ducha dla swojej owczarni, by dar który od Pana otrzymał, nadal z taką samą serdecznością nam przekazywał i się nim dzielił. Bądź nadal Cichy i pokornego serca i uczyń serca nasze według serca swego!
Szczęść Boże!
-
-
Jacek Piotrowski, InfoLipnica
czwartek, 25 czerwca 2009
XXVI Sesja - cz. 1
Kolejna, tym razem XXVI Sesja Rady Gminy Lipnica Murowana rozpoczęła się o godzinie 9.12.
Trzynastu radnych przyjęło pod obrady pakiet uchwał.
Do porządku sesji pan Wójt zgłosił dodatkowy punkt o przyznanie upoważnień jak w poprzedniej sesji, lecz i tym razem przy rozkładzie głosów 4:8, wniosek Wójta upadł.
W interpelacjach i wnioskach radnych znalazły się kwestie dotyczące szkód w uprawach rolnych wyrządzanych przez zwierzęta leśne - głównie dziki, sprawa naprawy niedawno wykonanego chodnika w Lipnicy Dolnej, zabezpieczenia przez Powiat środków na remont mostu w Lipnicy Murowanej, naprawę dróg w Rajbrocie, a właściwie "poprawę naprawy", jako że niedawno załatane dziury pojawiają się ponownie, omawiano uszkodzone przepusty przy drodze na Połom w Lipnicy Górnej oraz sprawę mostu na jazie/porzeczu w stronę Kramarzówki. Ponadto poruszono sprawę zgłaszania podtopień, remontu ulicy od rynku w stronę kościółka św. Leonarda i naprawę ulicy przy przedszkolu.
Wójt zapewnił o przekazaniu odpowiedzi na piśmie i odczytaniu ich na kolejnej sesji.
Następnie Wójt przedstawił informację o swej działalności w okresie między sesjami.
W dalszej części obrad przyjmowano zgłoszone uchwały.
Przyjęto zmianę statutu Gminy - jednogłośnie,
Przyjęto zmianę statutu SPGZOZ - jednogłośnie,
Przyjęto zmianę Uchwały w sprawie nagród dla nauczycieli - jednogłośnie,
Zatwierdzono sprawozdanie finansowe Gminnego Domu Kultury w Lipnicy Murowanej - jednogłośnie,
Zatwierdzono sprawozdanie finansowe SPGZOZ w Lipnicy Murowanej - jednogłośnie,
Zatwierdzono sprawozdanie finansowe Gminnej Biblioteki Publicznej w Lipnicy Murowanej - jednogłośnie,
Udzielono pomocy powiatowi bocheńskiemu kwotą 822 zł na terapię osób niepełnosprawnych - jednogłośnie,
Wyrażono zgodę na dalsze dzierżawienie garażu w Rajbrocie - jednogłośnie,
Wyrażono zgodę na dalsze dzierżawienie działek rolnych - jednogłośnie,
W zakresie działki naprzeciw tartaku w Lipnicy Górnej w kwestii dalszej dzierżawy lub zmiany dzierżawcy, decyzję przesunięto na następną sesję,
Przeznaczono do sprzedaży działkę w Rajbrocie, nie wyrażono zgody na sprzedaż działki w Lipnicy Górnej i w Lipnicy Murowanej - jednogłośnie,
Stosunkiem głosów 3:10 nie wyrażono zgody na zamianę działek na drogę gminną w Lipnicy Górnej,
Przyjęto zaciągnięcie zobowiązania finansowego przekraczającego rok budżetowy 2009 - transport młodzieży szkolnej i odśnieżanie dróg - jednogłośnie.
Kolejny punkt dotyczący zmiany w budżecie przesunięto na poniedziałek, godz. 20.oo,
Nie przyjęto uchwały w sprawie wyodrębnienia w budżecie gminy funduszu sołeckiego.
Przed przerwaniem sesji, radny powiatowy, pan Polek poinformował iż most w lipnicy Murowanej został zakwalifikowany do remontu, jednakże zabezpieczono w powiecie środki w kwocie 800.000 zł, co przy całkowitym koszcie remontu 1.600.000 stanowi to dopiero połowę funduszy, skutkiem czego prace mogą być realizowane w przeciągu dwóch lat. Z wypowiedzi pana Polka nie wynikało by Starostwo Powiatowe nadało temu remontowi odpowiednio wysoki priorytet, mimo że obok lipnickiego mostu będzie prowadzony remont jeszcze tylko jednego innego mostu. Przypomnę tylko że kontrowersje dotyczące stanu technicznego mostu w Lipnicy Murowanej na drodze powiatowej w stronę Wiśnicza były podnoszone od przynajmniej dwóch lat i nic nie wskazywało że remontu da sie uniknąć, zatem brak zabezpieczenia przez Starostwo środków na remont nie można tłumaczyć nagłym pogorszeniem się stanu tego elementu infrastruktury drogowej.
Na tym sesja została przerwana, a jej dalszy ciąg będzie miał miejsce w Domu Ludowym w Rajbrocie w poniedziałek o godzinie 20.oo.
-
środa, 24 czerwca 2009
Remont w kościele parafialnym cz. 3
Przestrzenie ścian. Połacie sufitu. Zapach gipsu, rozpuszczalnika i farb. Kilka poziomów rusztowań, światło halogenów i żmudna praca. Tak wyglądają warunki pracy ekipy konserwatorskiej w kościele św. Andrzeja.
Przy oczyszczaniu ścian i uzupełnianiu warstw zewnętrznych, często okazuje się że pod wierzchnią warstwą tynku utworzyła się pusta przestrzeń, grożąca w przyszłości odpadnięciem, zwłaszcza pod wpływem wilgoci, która jeszcze do niedawna widoczna była na ścianach. Teraz, przy naprawie powłoki, dzięki starannemu opukiwaniu ścian odkrywa się pęknięcia i puste przestrzenie. Za pomocą sporej strzykawki miejsca te są wypełniane masą opartą na bazie gipsu, związków krzemu i kleju, wiążąc tynki ze ścianą i zabezpieczając przed odpadnięciem i wilgocią.
Drewniany sufit to już inna sprawa. Na pierwszy rzut idą rozpuszczalniki do zmywania tego, co przez lata nagromadziło się na suficie. Po zgrubnym czyszczeniu przychodzi czas na żmudne i precyzyjne zmywanie zanieczyszczeń, ale bez naruszania powłoki farby z malowidła. Waciki i tampony przywracają cherubom i serafom ich wieczną młodość, twarze barwią rumieńcem, a fale włosów zyskują połysk jak po wizycie u Laurenta. Skrzydła mienią się bielą piór, obłoki skrzą się w anielskim blasku. Szaty zyskują na szlachetności i wyrazistości kolorów i zwolna cały orszak niebieski zyskuje na realizmie, choć realizm anioła jest tylko wyobrażeniem artysty widzianym przez pryzmat dogmatów wiary...
Rozejrzałem się też po warsztacie pracy, gdzie większość odczynników posiadała znaczek czarnego krzyżyka na pomarańczowym polu. Preparaty szkodliwe dla człowieka, ale przedłużające anielską wieczność! Szpatułki, gałganki, tampony, waciki, pincety, lancety i skalpele - rodem z pracowni chirurga plastycznego! Nawet twarze w maskach i rękawiczki na dłoniach.
Klinika aniołów i świętych, salon piękności dla cherubinów... Tyle że lakarz zwykle pochyla sie nad swym pacjentem, a tutaj pracuje się z podniesionymi rękami.
Ciąg dalszy nastąpi...
-
niedziela, 21 czerwca 2009
Niespokojnie na drogach
Ledwie przeminęły echa wypadku w czwartek Bożego Ciała na lipnickim rynku, a już mijający tydzień przynosi kolejne incydenty z udziałem samochodów i ich kierowców.
Wiata przystankowa przy skrzyżowaniu do Rajbrotu miała krótki żywot. Nie tak dawno odbudowana po "skasowaniu" przez samochód, znowu "poszła w drobiazgi". Wystarczy popatrzeć na zdjęcia by uświadomić sobie że mogło dojść do tragedii gdyby na przystanku ktoś wtedy był.
Kierującą która doprowadziła do tego zdarzenia zabrała karetka pogotowia, więc nie ulegajmy złudnemu przeświadczeniu że współczesne samochody są całkowicie bezpieczne.
Także na rynku w Lipnicy Murowanej widać kolejny przykład kunsztu kierowcy. Manewr cofania dla niektórych to prawdziwe wyzwanie, a dla gazonu ozdabiającego rynek tuż pod pomnikiem św. Szymona to koniec jego istnienia. Może to nie sensacja czy tragedia, ale kolejna szkoda materialna.
Tak wiata przystankowa, jak i gazon czy pod lipą - ławki i kosz na śmieci swoje kosztują. Dobrze chociaż że za (nie)umiejętności kierowców nikt w tych incydentach nie zapłacił najwyższej ceny...
Noga z gazu!
-
środa, 17 czerwca 2009
Remont w kościele parafialnym c.d.
W kościele parafialnym prace konserwatorskie idą pełną parą. W czasie mszy świętych widzimy tylko rusztowania, ale w dni powszednie kilkuosobowy zespół konserwatorski pracuje z widocznymi efektami. Na zdjęciach można zauważyć nie tylko ekspertów przy pracy, ale i jej postępy.
Spod wieloletniego pokładu kurzu wyłaniają się motywy zdobnicze, a sufitowa polichromia jaśnieje w pełnej krasie :-)
Na zdjęciach starałem się by pokazać granicę między niedawną szarością a dzisiejszą świeżością, co doskonale daje się zauważyć na łączeniach desek, gdyż odnawianie malowideł jest realizowane albo według kolorów, albo według postaci, albo też pasami, czyli deska sufitowa po desce.
Uzupełniane są ubytki farby, nakładane są spoiwa, drewno jest konserwowane, a po odnowieniu - zabezpieczane.
Także tynki z wierzchnią warstwą barwnika są w miarę potrzeby wymieniane, a wszędzie tam gdzie pod wierzchnią warstwą pojawia się pusta przestrzeń, wykonywane są zastrzyki spoiny przywracającej trwałość powierzchniom ścian.
Praca jest niewygodna, bo przy suficie i wyższych partiach ścian pracuje się cały czas z uniesionymi rękami, więc ból karku i ramion jest nieodłącznym towarzyszem ekipy. Jednak postęp prac jest widoczny.
Przy zmywaniu wierzchniej warstwy kurzu, wraz z nim usuwa się niekiedy zniszczoną i łuszczącą się farbę, przez co w prześwicie widać technikę jaką posługiwali się twórcy malowideł. Nad portykiem łączącym nawę główną z prezbiterium wyraźnie widać iż fryz malowany był na ostrołukowych zdobieniach, a za szczytem ołtarza na ścianie widać motywy zdobnicze przykryte odsłoniętymi warstwami barwnika.
Mimo że prace te nie należą do łatwych, wyzwaniem będzie odtworzenie zdobień i malowideł w niższej partii ścian, zniszczonych przez wilgoć i prace mające na celu osuszenie murów.
Widząc jednak pozytywne efekty dotychczasowych prac, możemy być spokojni że nasza świątynia jest w dobrych rękach.
A ja znów za jakiś czas przekażę kolejne relacje z frontu robót.
Szczęść Boże!
-
czwartek, 11 czerwca 2009
Wypadek na lipnickim rynku
Lipnica Murowana, rynek. Czwartek Bożego Ciała. Tuż przed godziną 18-tą od strony Lipnicy Dolnej pędzi czarne Audi. Z impetem wpada na rynek uderzając najpierw samochód Hyundai, a następnie odbijając się od niego, wpada na Mercedesa, którego dosłownie wbija w ławki otaczające lipę na środku rynku. Z rozbitym przodem i dymiącą chłodnicą zatrzymuje się na środku jezdni. Szczęśliwie nie ma ofiar, a kobieta która zamierzała wsiąść do Mercedesa z bólem nogi i w szoku zostaje zabrana przez karetkę pogotowia. Sprawca - mieszkający niedaleko młody człowiek okazuje się być pod wpływem alkoholu. Patrząc na zniszczenia pojazdów i porozrzucane ich szczątki, można tylko dziękować Opatrzności że nie doszło do tragedii. Podniesiona ręka św. Szymona patrzącego na miejsce wypadku zdaje się być tą właśnie ręką Opatrzności.
-
środa, 10 czerwca 2009
Wczorajsza Lipnica
Nie, to nie Lipnica sprzed wielu lat. To zdjęcia które robiłem wczoraj. Ale i tak już powoli przechodzą do historii.
Dla tych którzy są daleko i dawno lub wcale lipnickiego rynku nie widzieli, a także dla tych którzy chcą popatrzyć na niego z mojego punktu widzenia, dzisiaj pokaz tuzina zdjęć, a właściwie sześciu razy dwa.
Ale dajmy przemówić fotografiom.
-
środa, 3 czerwca 2009
Remont w kościele parafialnym
Skorzystałem z tej konstrukcji by sfotografować niektóre detale, ale także by pokazać trud pracujących parafian, bo żadna praca sama się nie zrobi...
Już niedługo na rusztowania wejdzie ekipa konserwatorska, liczę że pozwolą mi dokumentować i ich pracę.
A tymczasem zapraszam do galerii poniżej.
Przechodząc do mojego albumu Picasa w sieci, można obejrzeć te same zdjęcia w nieco większej rozdzielczości.
wtorek, 2 czerwca 2009
Pielgrzymka do Urbanka
Pierwszego czerwca o 12.3o wyruszyłem z lipnickiego rynku, po obejrzeniu prac przy rozpoczynającym się remoncie kościoła parafialnego p.w. św. Andrzeja Apostoła.
Kierując się w stronę dworu Ledóchowskich i do niedalekiej kapliczki za dworem, rozpocząłem marsz poza zabudowaniami, wchodząc na zbocza Duchowej Góry. Jej północny stok przedzielony jest drogą, z której momentami rozpościera się przepiękny widok. Początkowo na lipnicki rynek z niedaleką wieżycą kościoła farnego, by w drodze w kierunku wschodnim odsłaniać pola Lipnicy Dolnej i Gosprzydowej, okalanych grzbietem Górnego Okocimia.
Leśne drogi mimo ostatnich deszczy, choć miejscami błotniste, były jednak całkowicie możliwe do przejścia bez brnięcia w mazi. Co rusz widać było świeżo wykopane rowki odprowadzające wodę z kolein, ale i wyschnięta w ostatnim czasie ziemia, chętnie przyjmowała obfite deszcze.
Pogoda w trakcie marszu była w sam raz. Po początkowym szczątkowym deszczyku zrobiło się przyjemnie i nie za ciepło, więc wędrowało się komfortowo, choć dawało się wyczuć większą wilgotność w powietrzu, co przy bujnej wiosennej zieleni dawało posmak tropikalnej puszczy.
Zejście z grzbietu - po którym prowadził szlak do Czchowa - do położonej 100 metrów niżej kapliczki, był całkiem wygodny, jako że niedawne deszcze spłukały zalegające tu zwykle liście i przemyły odsłonięte kamienie, więc i przyczepność była bardzo dobra. Gdyby pielgrzymowała liczniejsza grupa, to zapewne od Lipnicy do Urbanka nikt nie powinien narzekać na stan trasy.
Sama kapliczka była przystrojona młodymi brzózkami i dokładnie wysprzątana wewnątrz, widać że spodziewano się gości, a przyszedł tylko jeden... Być może były i inne indywidualne odwiedziny, ale mi nie udało się po drodze nikogo spotkać.
Po uwiecznieniu na zdjęciu całego składu osobowego pielgrzymki ;-) udałem się w stronę iwkowskich pól, skąd rozciągała się przepiękna panorama nie tylko na Iwkową, ale i na dalsze wsie i góry, doskonale widoczne w czystym powietrzu. Kontemplując malownicze krajobrazy, niechętnie ruszyłem w drogę powrotną, odwiedzając kamienną kapliczkę u stóp Szpilówki. Wybrałem drogę skrótową, ale o tyle ciekawą, że wiodącą przez nieco zdziczały las tuż obok wąwozu, którym od podnóży Szpilówki sączył się strumień, wpadający później do Piekarskiego (Winiarskiego) potoku, tuż przed kaplicą św. Jana Nepomucena.
W okolicach Skarbowej Paryji przeszedłem jeszcze w górę innego potoku by wykonać kilka zdjęć niewielkiego, ale uroczego i dzikiego wodospadu. Jako że niebo zaczęło zdradzać nadchodzący deszcz, przyspieszyłem kroku, by minąwszy Duchową Górę, zejść do kapliczki za dworem i do samego dworu, gdzie zastał mnie deszcz. Lipnicki rynek zastałem połyskującą w deszczu kostką i tym samym po ponad pięciu godzinach, na wprost kościoła parafialnego zakończyłem Jednoosobową Lipnicką Pielgrzymkę do Urbanka. Co na zdjęciach potwierdzam i na przyszły rok do odbycia zachęcam.
Jacek Piotrowski
piątek, 29 maja 2009
XXV Sesja Rady Gminy Lipnica Murowana
Po jeszcze nie tak dawnym zastoju w lipnickim samorządzie, na sali Gminnego Domu Kultury w Lipnicy Murowanej odbyła się XXV Sesja Rady.
O godzinie 9.1o, czternastu radnych rozpoczęło obrady.
Wójt Gminy Tadeusz Klimek po przegłosowaniu przez radnych, wprowadził do porządku obrad dodatkowe punkty, które okazały się nieco kontrowersyjne.
Jako że posiedzenie relacjonuję nieco skrótowo, będę używał mniej administracyjnego języka niż gdybym pisał oficjalny protokół z sesji.
Pierwsze punkty przeszły sprawnie, natomiast w interpelacjach i wnioskach radnych padło kilka kwestii związanych z dojazdem do działek budowlanych, porządkiem przy drogach gminnych, bezpłatnej pomocy prawnej dla mieszkańców gminy, a także na temat środków na termomodernizacje budynków co do których podejmowano uchwałę na sobotniej XXIV nadzwyczajnej Sesji Rady. Było też pytanie o remont mostu pod Dominiczną Górą w Rajbrocie.
Po przedstawieniu sprawozdaniu z działań Wójta pomiędzy sesjami, przystąpiono do głosowania nad przedstawionymi projektami uchwał.
Uchwała o wsparcie zadań "Szlaku Śliwkowego" w kwocie 1050 zł dla gminy Iwkowa - przyjęta jednogłośnie.
Projekty systemowe "Kapitał Ludzki" - zabezpieczono wkład własny 10,5% - uchwała przyjęta jednogłośnie.
Członkowie OSP otrzymają ekwiwalenty - 12 zł/h za akcje ratownicze i 5 zł/h za szkolenia - uchwała przyjęta jednogłośnie.
Radni przekazali m. in. wkład własny w kwocie 4416 zł na powiatowy program profilaktyki zakażeń pneumokokowych i meningokokowych. Przystąpiono do programu. Uchwała przyjęta jednogłośnie.
W czasie obrad przybył pan Starosta Powiatu Bocheńskiego - Jacek Pająk. W przededniu wyborów do europarlamentu w których kandyduje, przedstawił dokonania Powiatu w czasie ubiegłych dwóch lat. Jakkolwiek sugerował by jego wizyty nie kojarzyć z kampanią wyborczą, to mimo tego, a może właśnie przez to, jak i bliskość terminu wyborów, trudno nie było odnieść wrażenia że pan Starosta przyjechał do nas z słowem przedwyborczym. Działania powiatowe w gminie Lipnica Murowana oparły się głownie na naprawie osuwiska w Borównej, pozostałe potrzeby - chociaż dla nas pilne - wchodzą do kalendarza prac na kolejne lata. Tak więc dorobek pana Starosty w Lipnicy został wystawiony na poważną próbę. Usłyszeliśmy kilka zdawkowych pocieszeń, ale wynikających bardziej z dyplomacji niż troski o naszą gminę.
Jako nieco przedwczesne mogło okazać się rozczarowanie pana Pająka z tego iż nasza gmina nie skorzysta z dofinansowania na zakup pojazdu do przewozu osob niepełnosprawnych. Otóż punkt obrad dotyczący przyjęcią takiej uchwały nie był jeszcze głosowany, zatem wypowiadanie się o niezaistniałym jeszcze fakcie na forum publicznym nie było już takie dyplomatyczne. Z tego bowiem co usłyszeliśmy na dzisiejszej sesji, nie wszystkie ustalenia określone na komisjach są realizowane na sesji. Był też jeszcze jeden grant powiatowy dla Lipnicy - bezprzewodowy internet na terenie lipnickiego rynku. Dzisiaj nie sprawdzałem, ale do sesji w poprzedni piątek, hot-spot nie działał od dłuższego czasu. No ale jest... Na koniec dowiedzieliśmy się że most na drodze powiatowej Lipnica Murowana - Górna - Wiśnicz może zostać zamknięty jako że nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego przedłużył możliwość korzystania z tego mostu do końca czerwca, co będzie po tej dacie - jeszcze nie wiemy, może być kolejne przedłużenie terminu lub zamknięcie.
Po ponad trzech kwadransach prezentowania dokonań, pan Starosta przeprosił za brak czasu który pozwoliłby mu na odpowiedzi na potencjalne pytania, choć padły i dwa - o stan mostu i osuwiska w Rajbrocie, jednak i tu odpowiedzi wskazały na inne priorytety powiązane z szczupłością powiatowej kasy. I to była jedyna polemika pana Pająka z lokalną społecznością i być może dało się poczuć nawał przedwyborczej gorączki. Ale to chyba nie nowość...
Po pożegnaniu się z panem Starostą, wznowiono przyjęty porządek obrad.
Państwowa Straż Pożarna otrzymała 5500 zł na wsparcie do zakupu samochodu bojowego - uchwała przyjęta jednogłośnie.
Projekt usuwania azbestu będzie się odbywał przy 15% udziale finansowym gminy. Uchwała przyjęta jednogłośnie.
Głosowano udzielenie pomocy materialnej w kwestii socjalnej dla uczniów - uchwała przyjęta jednogłośnie.
Zmiana planu zagospodarowania przestrzennego także nastąpi - uchwała przyjęta jednogłośnie.
Dokonano poprawek w budżecie, dotyczących wcześniej przyjętych uchwał i zabezpieczenia środków na ich realizację - uchwała przyjęta jednogłośnie.
Kolejny punkt, to upoważnienie Wójta do przesuwania środków między paragrafami. Radni przypomnieli że nie brali udziału w konstruowaniu budżetu i teraz nie chcą podejmować decyzji, która może być podejmowana na bieżąco według potrzeb. Wynika z tego że upoważnienia takie Wójt może od Rady otrzymywać na kolejnych sesjach. W wyniku głosowania uchwała nie została przyjęta stosunkiem głosów 9 do 5.
Dofinansowanie na zakup samochodu do przewozu osób niepełnosprawnych z środków PFRON także wzbudziło kontrowersje. Wiele czynników wskazywało iż uchwała ta nie zostanie dzisiaj podjęta, usłyszeliśmy bowiem że na komisji ustalono że w przyszłym roku będziemy aplikować o środki na większy samochód, jednak na sesji nie wszyscy radni zaprezentowali ten pogląd. W wyniku głosowania uchwała nie została przyjęta stosunkiem głosów 9 do 5.
Rozpatrzono i odrzucono skargę p.p. Ogielów dotyczącą przywrócenia zakazu ruchu na drodze od rynku do szkoły. Uchwała przyjęta jednogłośnie.
Po wyczerpaniu puli uchwał, przystąpiono do odpowiedzi na interpelacje i wnioski radnych.
Na pytanie jednego z radnych jakie są zasady udzielania bezpłatnej pomocy przez radców prawnych, co zostało ogłoszone wcześniej tak w Informatorze Samorządowym jak i z kościelnej ambony, Wójt odpowiedział że radcy stwierdzili małe zainteresowanie poradami prawnymi i sugerują że będą przyjeżdżać za darmo przez miesiąc, więc można zainteresować poradami prawnymi mieszkańców okolicznych gmin.
Na to radny Włodarczyk stwierdził iż rozmawiał z panem i panią radcą i oni oświadczyli iż ich pomoc jest jednorazowa a nie cykliczna, więc stwierdzenia Wójta mijają się z prawdą i zaapelował by Wójt informował ludzi rzetelnie.
W wolnych wnioskach radny Radzięta przypomniał iż Wójt wobec braku funduszy wzywał do szukania sponsorów na gminne inwestycje bądź remonty, więc w ślad za tą odezwą, rajbroccy radni znaleźli sponsora na budowę asfaltowego parkingu. Sponsor którym jest Krakowski Bank Spółdzielczy podjął się finansowania wspomnianego zamierzenia w zamian za zwolnienie go za czynsz lokalowy. Wójt pochwalił tę inicjatywę, - być może ta nowa forma wyręczania gospodarza z gospodarowania się przyjmie w gminie.
Radny Heród zaproponował też by Wójt składając swe sprawozdanie ze swej działalności między sesjami nie prezentował tylko swego terminarza zajęć, ale informował o konkretnych działaniach i korzyściach jakie mogą one przynieść gminie.
Radny Polinierski zapytał o podział środków na termomodernizację o które aplikowano w ramach stosownego programu. Pan Goryl odparł iż środki te zostaną zainwestowane w Gminny Dom Kultury w Lipnicy Murowanej i w Ośrodek Zdrowia. Pan Polinierski przypomniał że były zgłaszane potrzeby w gimnazjum, które zostało pominięte przy rozdziale pieniędzy z wspomnianego projektu. Na to radny Włodarczyk zapytał czyj to był pomysł by przenieść GDK do budynku wielofunkcyjnego, - Wójt Klimek odparł iż robił to razem z panem Paprotą. Zapytany ponownie czemu nie doprowadził tego zamierzenia do końca, odrzekł że z braku funduszy, na co znowu usłyszał pytanie, czy nie wiedział że tych środków zabraknie. Po tym pytaniu wypowiedź pana Wójta była już nasycona emocjami i nie usłyszeliśmy rzeczowej odpowiedzi w tej kwestii. Wójt stwierdził też iż robił wycenę gimnazjum i innych ruder które mu zostawiono, a przywołany do przestrzegania warunków podpisanego także przez niego porozumienia w którym była mowa o skupieniu się na bieżących pracach zamiast na wracaniu do przeszłości, emocjonalnie przedstawiał swój punkt widzenia, który w celu zażegnania i nie dopuszczenia do eskalacji zachowań, został przez przewodniczącego powstrzymany, po czym o godzinie 13.22, XXV Sesja Rady Gminy Lipnica Murowana została zakończona.