wtorek, 29 maja 2012

Pielgrzymka do św. Urbana


-

Poniedziałek zielonoświątkowy, to już tradycyjnie data nabożeństwa przy pustelni-kaplicy św. Urbana
w iwkowskich lasach. W dniu tym z Lipnicy Murowanej wyrusza zazwyczaj pielgrzymka, by z sąsiednią parafią zadzierzgać przyjaźnie w chrześcijańskim duchu.

W tym roku z Lipnicy wyruszyła pielgrzymka, ale niezbyt liczna, bo jednoosobowa. Co było tego przyczyną -
nie dociekam, dość, że po dojściu na miejsce byłem jedynym pielgrzymującym z łokietkowego grodu , z ziemi świętych i błogosławionych.

Pogoda w tamtą stronę sprzyjała, dalekie odgłosy burzy nie były niepokojące.
Mieszkańcy Iwkowej stawili się licznie, - część przyszła wcześniej, pozostali wraz z księdzem proboszczem
i wikarym - po popołudniowym nabożeństwie w kościele. Ksiądz proboszcz z Iwkowej prosił mnie o przekazanie pozdrowień naszemu księdzu proboszczowi i parafianom, co za pośrednictwem tego bloga niniejszym czynię.

Po krótkim nabożeństwie majowym, wierni nawiedzili pięknie przystrojone wnętrze kapliczki, po czym powoli rozeszli się do swych domostw.
Ja zaś doczekałem do ostatniego pątnika, a ostatnich pielgrzymów wracających do Tymowej, odprowadziłem na grzbiet pasma Bukowca, po czym każdy udał się w swoją stronę.

Droga powrotna zwykle wydaje się krótsza, bo do domu :-) ale tym razem trzeba było przyspieszyć kroku, gdyż sine chmury i coraz bliższe odgłosy burzy nie wróżyły najlepiej.

Na wysokości Lipnicy Dolnej dopadł mnie rzęsisty deszcz, który uwieczniłem na jednej z fotografii, a gdy ten na chwilę ustał, po chwili zastąpił go drobny kapuśniaczek, malujący delikatną tęczę na wschodzie.

Iwkowianie to bardzo gościnni sąsiedzi, w przyjacielskich dyskursach bardzo serdeczni, warto więc w przyszłym roku pamiętać, że w poniedziałek po Dniu zesłania Ducha Świętego możemy ich odwiedzić przy starej pustelni, pielgrzymując do "Urbanka".

Majowy las to piękno samo w sobie, spacer po łagodnych zalesionych, pełnych ptasiego śpiewu wzgórzach to samo zdrowie, wizyta u sąsiadów to nie tylko kurtuazja ale i dobry zwyczaj i tradycja, a wspomnienie dawnych pustelników, świętych i ich barwnego żywota, to ukłon w stronę historii i miejsca i kościoła.

Za rok może pójdziemy razem, a dzisiaj pójdźmy śladem moich fotografii.

Zapraszam do galerii !

-
-

środa, 9 maja 2012

Odpust w Borównej

-
Najmłodszy kościół w lipnickiej Parafii obchodził wczoraj imieniny. Tak moglibyśmy powiedzieć językiem świeckim.
Święty Stanisław z Szczepanowa, Biskup Męczennik, patron kościoła w Borównej obchodził imieniny, zaś w kościele odbywał się odpust.

Ksiądz Marek w kazaniu przybliżył sylwetkę biskupa sprzed tysiąca lat, którego postawa tak bardzo przystaje do dzisiejszych czasów, które pod pewnymi względami na przestrzeni tego tysiąca lat niemal się nie zmieniły.

Msza odpustowa połączona z nabożeństwem majowym zakończyła się procesją wokół kościoła.

To, co zaś nierozłącznie kojarzy nam się z odpustem, to tradycyjne kramy z równie tradycyjnymi cukierkami i świecidełkami, - one także były obecne w Borównej i po mszy oblegane przez wiernych i głównego celebransa, który podtrzymywał nie tylko wiarę, ale i tę barwną świecką tradycję. Tradycję, która w zielonych krajobrazach malowniczej Borównej trwa w najlepsze...
-
Zobaczmy to w relacji fotograficznej.
-
-

piątek, 4 maja 2012

Druga rocznica poświęcenia Krzyża Powstańców - Piekarska Góra, 03 maja 2012

-
Dwa lata temu na Piekarskiej Górze, odbyło się poświęcenie odnowionego Krzyża Powstańców Styczniowych.
W tym roku ponownie zebrali się tam mieszkańcy Iwkowej, Lipnicy i Rajbrotu.
Rocznicowe uroczystości uświetniała Iwkowska Orkiestra Dęta, Lipnickie Gimnazjum zaprezentowało program patriotyczny nawiązujący do wydarzeń historycznych, licznie przybyły też poczty sztandarowe, kombatanci i lokalne władze z wójtami Iwkowej i Lipnicy Murowanej.
Po części patriotycznej w czasie której nastąpiło załamanie pogody, odprawiona została Msza Święta pod przewodnictwem proboszcza iwkowskiej parafii. Odbywała się przy wtórze gromów i w potokach ulewnego deszczu, jednak zebrani wierni przetrwali ten chwilowy kaprys pogody, jako że przed zakończeniem mszy, pogoda się poprawiła, deszcz niemal ustał, a po chwili nawet wyszło słońce.
Po pożegnalnym marszu, nadszedł czas na powrót. Jednak po intensywnej ulewie, leśne drogi i ścieżki nie rokowały najlepiej. Ubłocone buty, spodnie, spódnice i nierzadko reszta odzieży, nie pogorszały dobrych nastrojów. Po godzinie wyszliśmy z lasu, prowadzeni znakami partyzanckimi, a po pamiątkowej fotografii, towarzystwo rozeszło się do domów.
Mieliśmy zatem uroczystość patriotyczną z elementami surwiwalu. ;-)

Zapraszam do obejrzenia relacji fotograficznej.
-

-

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Niedziela Palmowa 2012

-
Niedziela Palmowa to jeden z tych dni w Lipnicy Murowanej, gdy rynek tętni życiem od samego rana, a gąszcz palm gęstnieje równie szybko jak gąszcz ludzi przybyłych na to święto i wielkie wydarzenie.

W tym roku prognozy pogody na tę niedzielę nie były optymistyczne, co zresztą się sprawdziło...
Chłodno, wietrznie i z prószącym śniegiem, to zdecydowanie nie to czego oczekiwaliśmy na ten wyjątkowy dzień.
Nic jednak nie powstrzyma lipnickiej tradycji konstruowania pięknych i wysokich palm wielkanocnych. Zatem bez względu na chłód i śnieg, ogrodzenie pomnika św. Szymona na lipnickim rynku, szybko zostało przyozdobione palmami średnimi. Palmy wysokie ustawiane są zwyczajowo przy nielicznych już drzewach rosnących na rynku.
Oczywiście wzorem lat ubiegłych, największe emocje budziła palma pana Zbigniewa Urbańskiego.
Mistrz zapowiedział, że w tym roku palmy rekordowej nie skonstruuje, co jednak nie przeszkodziło mu w zdobyciu pierwszego miejsca w konkurencji palm wysokich.
Trzeba jednak przyznać, że konstrukcja mierząca 32 metry i 65 centymetrów wymagała i tak doskonałej współpracy licznego i doświadczonego zespołu, który powoli i metodycznie, precyzyjnie instruowany przez pana Zbigniewa, wykazał się najwyższym kunsztem, perfekcyjnie stawiając bezbłędnie wykonaną palmę.

Także i pozostałe palmy szczęśliwie zostały postawione i lasem barwnych ozdób i  szumem kolorowych wstążek ozdabiały prastary lipnicki rynek, ciesząc oko uczestników imprezy.

Jako, że Niedziela Palmowa jest świętem kościelnym, palmy zostały poświęcone na rynku, a te mniejsze, które można było nieść, zostały zaniesione do kościoła, gdzie odbyła się uroczysta msza święta.

Po mszy, lipnicki rynek ponownie wypełnił się ludźmi i palmami. Bogaty blok imprez dostarczał gościom kolejnych atrakcji, ale jednym z oczekiwanych momentów było oczywiście ogłoszenie wyników Konkursu Palm Lipnickich im. Józefa Piotrowskiego.
Zwycięzcą w kategorii palm wysokich został wieloletni zdobywca i niedościgniony mistrz - Zbigniew Urbański.
Liczne nagrody fundowane przez hojnych sponsorów były podzielone na trzy kategorie, zatem lista laureatów była bardzo długa, a zacni goście z uśmiechniętymi twarzami wręczali kolejne upominki najmłodszym i najstarszym uczestnikom konkursu, jako że rozpiętość wiekowa była spora - laureaci liczyli od kilku do ponad osiemdziesięciu lat!
Goście przybyli na to barwne lipnickie widowisko mieli także bogatą ofertę kulinarną, handlową, artystyczną, gdyż organizatorzy i gospodarze zadbali, by impreza została dopięta na ostatni guzik, dzięki czemu nawet niesprzyjająca aura nie zburzyła dobrego wrażenia, co wyraźnie widać było na twarzach.

Naszym sponsorom dziękujemy za niezawodne wsparcie, wszystkim, którzy przynieśli bądź nawet z daleka przywieźli swoje palmy, dziękując, prosimy by kontynuowali swoje dzieło, obecnym dziękujemy za przybycie i liczymy na rozsławianie Lipnicy i jej atrakcji wśród rodziny, znajomych i przyjaciół, a wszystkich zapraszamy za rok na 55 Konkurs Palm Lipnickich, który odbędzie się w setną rocznicę urodzin jego twórcy, wieloletniego organizatora i patrona - Józefa Piotrowskiego.

A teraz czas na reportaż fotograficzny :-)  Zapraszam!

-

-

wtorek, 27 marca 2012

Jubileusz 400-lecia Bractwa Różańcowego.

-
Procesja światła. 
Feretron z Matką Bożą Lipnicką. 
Szpaler strażaków, księży, sióstr zakonnych, ministrantów. 
Rzesza parafian. 
Światła lampionów. 
Modlitwy, śpiewy, zaduma, refleksja...

Noc, ciemna noc z rozgwieżdżonym niebem i cieniutkim sierpem księżyca. 
W pełgających światłach pochodni i lampionów, procesja jubileuszowa podąża z kościoła św. Szymona ku pięciu stacjom rozmieszczonym poza obwodem dawnych murów lipnickich. Na koniec powraca do Szymonowego domu.
Czterysta lat - szmat czasu... Jak to wtedy było - nie wiemy zbyt dokładnie. Jak to było po czterystu latach - to już możemy zobaczyć na fotografiach.
Nieostre postacie zatopione w nocnych ciemnościach rozświetlane skąpymi światłami, twarze w modlitewnym zamyśleniu, smugi ruchu, trochę wyraźniejszych kadrów wyrwanych mrokom nocy.
Warunki do fotografowania były wymagające, ale coś z tego misterium udało mi się uwiecznić.
Dla Was.
-


-
Link do zdjęć na moim koncie Picasa Web Album:

400-lecie Bractwa Różańcowego

-

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Wesołych Świąt

-

 Na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia,
życzę wszystkim odpoczynku od zgiełku dnia codziennego,
niczym niezmąconego świętowania w gronie rodziny,
wzajemnego zrozumienia, zgody
oraz podtrzymania przyjaźni i miłości tam gdzie była, 
jest i zaistnieć może.

Na Nowy Rok życzę zaś spełnienia założonych planów,
miłych niespodzianek, a także samych dobrych wieści,
także za pośrednictwem tegoż blogu.

Wszystkiego dobrego!
-

piątek, 10 grudnia 2010

Druga sesja i ślubowanie Wójta

-
Dzień 6 grudnia to nie tylko dzień, gdy dzieci i niektórzy dorośli otrzymują prezenty.
W Lipnicy Murowanej w dniu 6 grudnia 2010 roku, podczas drugiej sesji Rady Gminy nowej kadencji, wójt-elekt Tomasz Gromala złożył uroczyste ślubowanie i tym samym został zaprzysiężony na Wójta gminy Lipnica Murowana.

Nowy wójt, to nowe nadzieje.
Zapewne nadzieje wiązane nie tylko z osobą wójta, ale także z nowym składem Rady Gminy, która większością wspiera nowego włodarza naszej pięknej gminy.

Expose wójta niosło przesłanie spokojnej pracy i zgody, która buduje i jedna ludzi.
Rzeczowe plany na przyszłość nie niosły spektakularnych zapowiedzi, ot, jesteśmy gminą niezamożną, w której czeka nas kompleksowa rozbudowa kanalizacji i inwestycje oświatowe, ale przy zgodnym działaniu i skutecznym pozyskiwaniu środków zewnętrznych, z dużym prawdopodobieństwem uda się te zadania wykonać i nie zapomnieć i innych mniejszych, ale także ważnych potrzebach naszych miejscowości i jej mieszkańców.

Wójt Gromala zebrał nomen-omen gromkie brawa.
Mocne trzymanie się realiów i spokojna gospodarska praca są zapewne tym, co mieszkańcy chcieli usłyszeć i co powinno być realizowane.

Aby jednak w gminie działo się dobrze, by zachować płynność finansową, jeszcze przed ślubowaniem nowego wójta, Rada musiała podjąć decyzję o możliwości zaciągnięcia kredytu na obsługę zobowiązań ustępującego wójta.
Jakkolwiek była to decyzja kontrowersyjna, to jednak pilność zagadnienia spotkała się ze zrozumieniem niemal wszystkich radnych i decyzję podjęto.
Tłumaczenie pani skarbnik wskazywało jednoznacznie kto doprowadził to sytuacji, w której Rada musi podejmować decyzję w trybie interwencyjnym i jakkolwiek nie padło nazwisko sprawcy, milczenie było nad wyraz wymowne...

Po gratulacjach otrzymanych z zewnątrz i odczytanych, jak i tych składanych na sali, wójt Gromala zaprosił radnych i swoich współpracowników na tort i szampana do pobliskiej restauracji.
Jako że byłem tam i ja, mogę jednoznacznie stwierdzić, że dawno nie widziałem tylu uśmiechniętych ludzi.

Nowy wójt dostał w prezencie piękny tort, niemal w wymiarze symbolicznym.
Przy toaście wzniesionym przez Przewodniczącego Rady - pana Radziętę, wszystkim udzielił się powszechnie panujący na sali optymistyczny nastrój.

Oby w gminie trwał taki uzasadniony optymizm przez co najmniej najbliższe cztery lata.

Wszystkiego najlepszego dla nowego wójta Tomasza Gromali i gminy Lipnica Murowana!

-

-

sobota, 4 grudnia 2010

Zima trzyma...

-
Od niemal tygodnia mamy zimę.
Choć w kalendarzu jeszcze jesień, to śniegi i mrozy zdają się tym wcale nie przejmować.
Przez trzy dni spacerowałem po Lipnicy z aparatem i uwieczniłem początki białego sezonu. Jeśli ktoś jest daleko, a chciałby zobaczyć nasze zaśnieżone miasteczko, to bardzo proszę.

Warto może przypomnieć o naszych braciach mniejszych, jak o zwierzętach mawiał św. Franciszek.
Dla nich zima to czas, kiedy chętnie liczą na naszą pomoc. Naprawmy karmiki i zadbajmy o ich zawartość, nim nadejdzie wiosna.
-

-

piątek, 3 grudnia 2010

Pierwsza sesja nowego składu Rady Gminy Lipnica Murowana

-
Stare odchodzi, nowe nadchodzi.
Ta maksyma może nie najlepiej pasuje do nowej Rady Gminy, a konkretnie do jej składu.
Część starego trzonu została wzbogacona o nowe twarze, zapewne nowe nadzieje i nowe standardy.
Na piętnaście osób, dwanaście wywodzi się z obozu koalicyjnego KWW Wspólnie i Solidarnie, wspierającego Wójta-elekta - Tomasza Gromalę.
Trzy osoby weszły do rady z KWW Gmina Zasługuje Na Więcej, być może stworzą one mniejszościową opozycję, o czym może świadczyć choćby ich rola w wyłanianiu nowego Prezydium Rady.

Drugiego grudnia 2010 roku o godzinie 9.oo, po raz pierwszy zebrała się Rada Gminy w nowej kadencji.
Rozpoczął ją Radny Senior - pan Jan Sysło, prowadząc obrady do czasu wyłonienia nowego przewodniczącego.
Aby jednak radni mogli obradować, musieli złożyć ślubowanie. Rotę ślubowania odczytał najmłodszy wiekiem radny - pan Bolesław Fitrzyk, a po nim kolejno ślubowanie złożyli wszyscy radni.

Przystępując do wyboru przewodniczącego Rady i Wiceprzewodniczącego, wyłoniona Komisja Skrutacyjna, która przyjmowała kandydatury na wspomniane stanowiska.
Na funkcję przewodniczącego zgłoszona została jedna kandydatura - pana Józefa Radzięty. Przeprowadzono głosowanie tajne, którego wynikiem było wybranie tegoż kandydata dwunastoma głosami, przy trzech głosach przeciw.
W takim samym trybie i przy takim samym rozkładzie głosów, został wybrany wiceprzewodniczący Rady - pan Stanisław Włodarczyk.

Zwróćmy uwagę na fakt, iż radni opozycyjni nie zgłosili swojego kandydata ani na funkcję przewodniczącego, ani też na funkcję wiceprzewodniczącego. Analizując rozkład sił w nowej Radzie i rozkład głosów w głosowaniach, z dużą pewnością można przyjąć, iż opozycja nie jest zainteresowana czynnym udziałem w działaniu Rady, a brak poparcia dla kandydatów na stanowiska prezydialne może sugerować, iż nie przejawiając inicjatywy, nie będą wspierać nowych władz.
Wypada zatem oczekiwać na stanowisko opozycji i choćby minimalny konstruktywizm tejże trójki.

Po protokolarnym objęciu stanowisk przez panów Radziętę i Włodarczyka, dalsza część sesji potoczyła się już normalnym rytmem.

W interpelacjach, radny - pan Adam Heród zapytał o stan gminnej kasy.
W odpowiedzi, pani skarbnik odparła, iż w chwili obecnej na koncie urzędu brak jest środków pozwalających na zabezpieczenie bieżących płatności. Wynika to z opóźnień w przekazaniu między innymi przyznanych środków powodziowych.
Według szacunków pani skarbnik, aby zabezpieczyć te płatności, należy się liczyć z koniecznością zaciągnięcia kredytu komercyjnego, być może do kwoty 500.000 zł.
Należy tu zauważyć, iż przy zmianie wójta po poprzednich wyborach, ustępujący wówczas ze stanowiska pan Piś, pozostawił w gminnej kasie 500.000 zł, gdy aktualnie pan Klimek stoi przed koniecznością zaciągnięcia kredytu w takiej właśnie kwocie. Ale czy kredyt ten zaciągnie pan Klimek, czy też zwlekając z podjęciem tej decyzji, doprowadzi do przekazania deficytu w kasie nowemu wójtowi, to już okaże się w najbliższych dniach.
Jednak, niezależnie kto decyzję tę będzie sygnował, to o zaburzeniach płynności finansowej w gminie, dowiedzieliśmy się jeszcze za czasów pana Klimka jako wójta.

Przed swym odejściem, wójt Tadeusz Klimek przekazał nowym władzom pakiet inwestycyjny, składający się z zadań przewidzianych przez niego do wykonania w nowej kadencji.
Przewodniczący Rady - pan Radzięta, nazwał ten pakiet "koncertem życzeń", przypomniał też, że 6-7 miesięcy temu pan wójt przedstawiał już te zadania, ale na prośbę o wskazanie źródeł finansowania na następną sesję, okazało się, że z 21 zadań, pozostało bodaj cztery.
Także pani skarbnik po raz pierwszy nie poparła całego pakietu, a zasugerowała by skupić się na głównych zadaniach, takich jak kanalizacja i przedszkole, gdyż finansowanie zadań przy sporym udziale środków własnych, stawia nas w sytuacji, gdy pakiet pana Klimka staje się nierealny.
Pan Adam Heród postawił kwestię, czy aby pakiet pana Klimka jest zabezpieczony w budżecie, czy tylko zrobiony pod publikę.
Pan Klimek przedstawił swój wywód w tej sprawie, ale konkretów już zabrakło, szczególnie wobec ostrzeżeń pani skarbnik. Koniec końców usłyszeliśmy, że nowe władze same mają poszukiwać źródeł finansowania na wskazane zadania.

Pierwsza sesja Rady Gminy nowej kadencji dobiegła końca.

Po raz kolejny spotkamy się z Radą w dniu 6 grudnia 2010 roku o godzinie 16.oo, kiedy to nastąpi przyjęcie ślubowanie nowego wójta Gminy Lipnica Murowana - pana Tomasza Gromali.
-

-

poniedziałek, 22 listopada 2010

Tomasz Gromala nowym Wójtem gminy!

-
Wybory samorządowe w gminie Lipnica Murowana dostarczyły nam wielu emocji.
Wysoka frekwencja wskazywała na kontrowersje co do wyboru kandydata.
Do ostatniej chwili trudno było ocenić, kto miał większe poparcie i kto z kandydatów na wójta wygrywa.
Gdy zakończono głosowanie, komisje przystąpiły do pracy, po czym powoli wyłaniał się obraz tworzony na podstawie napływających wyników z poszczególnych obwodów.

W Borównej największe poparcie otrzymał Tadeusz Klimek. Tu jego przewaga była wyraźna, jednak niewielka proporcja wsi do całości gminy, nie dawała racjonalnych prognoz.
Gdy dotarły wyniki z Rajbrotu, wyraźnie wskazujące na zwycięstwo pana Tomasza Gromali, wiadomo było że liczenie głosów w Lipnicy Murowanej przekaże nam ostateczny i prawdziwy obraz powyborczej rzeczywistości.

Karty z glosami podzielono na te faworyzującego wójta i na zakreślone dla Tomasza Gromali. Były też karty wskazujące na pana Osucha oraz karty z głosami nieważnymi.
Nadeszła chwila ostatecznego przeliczenia dwóch największych stosów różowych kartek.
Oznaczonych literą X dla pana Tadeusza Klimka, było 705 kart.
Gdy liczono karty z "iksem" postawionym przy nazwisku Gromala, napięcie sięgnęło zenitu!
Najpierw - wzorem poprzedniego schematu - zliczono stosy kart poukładanych po 50 sztuk.
Ostatni pełny stos wskazywał, że głosów jest już 750, a została jeszcze końcówka, co razem dało liczbę 773 głosów.
Tym samym, po zliczeniu głosów z Borównej i z Rajbrotu z wynikami z Lipnicy, okazało się, że wyraźnie wygrał pan Tomasz Gromala, uzyskując znacznie ponad 50% ważnych głosów, co uczyniło go zwycięzcą już w pierwszej turze wyborów!

Do tego zwycięstwa trzeba dodać kolejne wyniki, określające rozkład głosów wśród radnych.
Tu Rajbrot wykazał się wzorową jednomyślnością, popierając bardzo wyraźnie dotychczasowych radnych oraz pana Fitrzyka, przez co do składu Rady z tej wsi weszli:

- Fitrzyk Bolesław
- Kuźma Andrzej
- Radzięta Józef
- Szatan Piotr
- Trojan Mieczysław
- Zelek Jan


Borówna:

- Pałka Maria

Lipnica Murowana będzie reprezentowana przez radnych:

- Polinierski Andrzej
- Strugała Boguslawa

Radni dla Lipnicy Górnej:
 
- Włodarczyk Stanisław 
- Kaczmarczyk Mieczysław
- Wnęk Adam

Najdłużej liczono głosy Lipnicy Dolnej, a oto wyniki:

- Sysło Jan
- Heród Adam
- Heród Ireneusz


Jak zatem zorientowani zauważyli, skład nowej Rady pochodzi głównie z komitetu Wspólnie i Solidarnie - 12 reprezentantów, a 3 osoby pochodzą z KWW Gmina Zasługuje Na Więcej.

Taki rozkład sił dobrze wróży nowemu wójtowi i nowej Radzie. 
Co więcej, należy liczyć na konsolidacje radnych i wspólną zgodną pracę dla dobra naszej Małej Ojczyzny.


Wyrazy uznania należą się wszystkim, którzy idąc do urny, skorzystali ze swojego prawa wyborczego.

Wola wyborców wskazała na konieczność zmian u steru, zmian z pewnością wyczekiwanych w wielu kręgach, świadomie pojmujących naszą samorządową rzeczywistość.
Tenże wynik to także swoista cenzura dla dotychczasowego włodarza i ocena pracy radnych, czy też pokładania nadziei w kandydatach posiadających duże zaufanie społeczne.


W tym miejscu, jako refleksję dla wyników, pragnę zamieścić fragment wiersza mojego taty, a dziadka wójta elekta.
Józef Piotrowski - poeta Ziemi Lipnickiej w wierszu "Ojczyzna Dla Wnucząt", tak bowiem napisał:



"Wy kochajcie to wszystko, co dla Was zostawiamy,
Budujcie dalej Ojczyznę, tego od Was żądamy.

Gdy na wieczny spoczynek w mogiłach swych legniemy,
Chrobrych, Łokietków, Sobieskich z Kościuszką Wam przyślemy."
-

piątek, 19 listopada 2010

Poświęcenie samochodu strażackiego OSP Lipnica Murowana

-
Dzień 11 listopada to nie tylko Święto Niepodległości, ale i doskonała data do celebrowania innych, ważnych wydarzeń.
Niewątpliwie taką okazją stało się zakupienie samochodu dla lipnickiej OSP i poświęcenie go w tym właśnie dniu.

Celebracja rozpoczęła się uroczystą sumą, na którą przybyły wszystkie Straże z terenu gminy wraz z pocztami sztandarowymi.
Dumny szpaler strażackich strojów, błyszczące tradycyjne hełmy, ciężkie okute drzewce bogato haftowanych sztandarów i dźwięki strażackiej orkiestry, budowały podniosły nastrój dnia i tej ceremonii.
Ksiądz Piotr Cichoń w ciepłych słowach przekuwał gorące chwile strażackich zmagań na zimną krew i poświęcenie dla potrzebujących, nie tylko w obliczu ognia, ale wielu sytuacji, w których Ochotnicza Straż Pożarna wykazuje swą legendarną niezawodność i ofiarność.

Z lipnickiej fary, procesją przeszliśmy na rynek. Czekał tu przewiązany biało-czerwoną szarfą samochód strażacki, na który wdzięcznym okiem patrzyli fajermani z Murowanej, a nutkę zazdrości można było bodaj zobaczyć u druhów noszących naszywki sąsiednich miejscowości.

Zgromadzeni oficjele w kwiecistych mowach wskazywali na swoją cząstkę udziału w pozyskaniu tegoż pojazdu.
Docenieni zostali także i strażacy, z których wielu odebrało nierzadko swe pierwsze odznaczenia branżowe.

Nadszedł wreszcie czas na wodę święconą, którą ksiądz Piotr obficie skropił tak nowy samochód, jak i tych, którym komenda "woda naprzód" jest bliska.
Ksiądz Piotr nie byłby sobą, gdyby po zwyczajowych obrzędach nie włączył się czynnie do nurtu wydarzeń. Odpalił czerwoną maszynę, błysnął "niebieskimi", zawył wesoło strażacką syreną, po czym pojechał na honorową rundę.

Święto Niepodległości miało swą godną oprawę i miły akcent.
To właśnie za przyczyną tego święta, można było w tym dniu wciągnąć na maszt naszą piękną biało-czerwoną! Na jej tle, dumnie rozpościerał swe opiekuńcze skrzydła piastowski orzeł, wspierający się na strażackim hełmie i skrzyżowanych toporkach.
Dzięki tej niepodległości, wstęgi odznaczeń zdobiących niejedną strażacką pierś, mają dzisiaj barwę biało-czerwoną... Barwę tak bliską każdemu Strażakowi i każdemu Polakowi...

...a nad wszystkim czuwał znad lipnickiego rynku, nasz równie niezawodny - święty Szymon.


Szczęść Boże Strażakom, szczęść...!
-

-

Biuletyn Radnych

-
Dzisiaj publikuję ostatni już Niezależny Biuletyn Radnych, nazywany pieszczotliwie przez malkontentów "żółtymi papierami".
Bywa że inni z czarnego robią białe, wspomniany biuletyn niezmiennie pozostaje żółty.
Zapowiedzi w poprzednim numerze zostały dotrzymane, warto zatem przeczytać alternatywne źródło informacji ukazujące się w naszej gminie.

Publikator można pobrać TUTAJ - http://www.przeklej.pl/plik/biuletyn-04-10y-pdf-0023jn2d44tl2j6

lub przeczytać 0n-line TUTAJ - http://issuu.com/InfoLipnica/docs/biuletyn_04-10y
-

piątek, 12 listopada 2010

XLVII (47) Sesja Rady Gminy Lipnica Murowana

-
Czterdziesta siódma sesja Rady Gminy Lipnica Murowana odbyła się w dniu 10 listopada 2010 roku i była zarazem ostatnią sesją Rady w tej kadencji.

Podejmowane na niej Uchwały były raczej standardowe, ot - utrzymanie stawek podatku od nieruchomości, od środków transportowych, podatku rolnego, leśnego, opłaty targowej, czy też za wodę i ścieki.
Swoistym kuriozum było natomiast rozpoznanie skargi.
No jakiej skargi? Na kogo? Przez kogo złożonej?
I tu właśnie dochodzimy do majstersztyku nadinterpretacyjnego.
Pani Osada złożyła skargę na jej potraktowanie w Zespole Szkół, gdzie była zatrudniona, - była, bo już nie jest.
Co do trybu rozwiązania stosunku pracy pani Osada była niezadowolona i na tę czynność złożyła skargę.
Gminny radca prawny po zapoznaniu się z pismem skarżącej, stwierdziła iż jest to skarga na Dyrektor Zespołu Szkół. Obecna w trakcie sesji skarżąca, kategorycznie zaprzeczyła, jakoby skargę kierowała przeciwko pani Dyrektor! Oczywiście dokument był badany przez organa Rady - Komisję Rewizyjną, która nie stwierdziła, by skarga zakwalifikowana przez radcę prawnego przeciwko Dyrektor Zespołu Szkół - mogła być zasadna.
Rada skargę zatem odrzuciła.

Ten epizod miał także drugi wymiar.
Obecna na 47 sesji Dyrektor Zespołu Szkół w Lipnicy Murowanej - p. Agnieszka Chrzanowska, złożyła oficjalne oświadczenie wobec Wójta gminy Lipnica Murowana - Tadeusza Klimka.
Szokująca treść wystąpienia ujawnia wstrząsające fakty, obnażając metody, jakimi posługiwał się pan Wójt wobec swoich pracowników!
Aby treść oświadczenia pani Chrzanowskiej była dobrze czytelna, poniżej zamieszczam ją w formie dźwiękowej - do odsłuchania, oraz w formie stenogramu.


(Agnieszka Chrzanowska – 47 Sesja Rady Gminy Lipnica Murowana, 10.11.2010.)

Proszę państwa, podziękowania w naszym imieniu powiedziała pani dyrektor Biernat, niemniej ja pozwolę sobie w troszkę innej sprawie. Jest mi niezmiernie przykro, że muszę to zrobić na ostatniej tej uroczystej sesji, ale no tak się nieszczęśliwie złożyło, że akurat na tej sesji, jeden z punktów dotyczy właśnie mojej osoby.
Na którejś z poprzednich sesji, podczas mojej nawet nieobecności na tej sesji, pan Wójt pod moim adresem również rzucał oskarżenia, a mianowicie oskarżał mnie o fałszowanie dokumentów.
No niestety uważam, że miarka się troszkę przebrała i nie mogę pozostać temu obojętna, nie mogę pozwolić na to aby ktoś szkalował mnie, aby naruszał moje dobre imię i aby takie oskarżenia pod moim adresem padały.
Ja sobie zdaję z tego sprawę, że pan Wójt jest moim przełożonym, że z tego tytułu należy mu się szacunek i przez ponad trzy lata, starałam się ten szacunek panu Wójtowi okazywać.
Ale uważam, że pan Wójt, no pewne granice przekracza, mówił tutaj wiele na temat swoich działań w ciągu czterech lat, szkoda tylko że pan Wójt nie wspomniał w jaki sposób przez te cztery lata traktował nas, czyli swoich pracowników.
Panie Wójcie, ja starałam się swoją pracę wykonywać dobrze, myślę że nasi nauczyciele również, no byli w pracę bardzo zaangażowani, nigdy za to słowa „dziękuję” nie usłyszeli, a wręcz powiedziała bym, że nawet tą atmosferę którą w szkole stworzyliśmy, powiedziałabym że pan psuł zawsze.
Jeżeli chodzi o moje stosunki z nauczycielami, z innymi ludźmi, raczej osobą konfliktową nie jestem. Mimo to, cały czas pan stara się mnie obrażać. Chciałabym wszystkim uświadomić, że nie na tym się kończy, ale zdarza się też tak, że pan Wójt nas do czegoś zmusza, później oczywiście się tego wypiera, a w dodatku za to właśnie karze nas.
Jaka przyczyna tego jest, jak tu się domyślać...
Chodzi pewnie o to że nie ukarałam, tak jak pan kazał mi, pana Gromali. Nigdy nie miałam podstaw, żeby to właśnie zrobić. Więc za to teraz, no nie teraz, bo przez te cztery lata, jestem karana.
Panie Wójcie, odnoszę takie wrażenie, że pana cała ta sytuacja bawi.
Ja do tej pory machałam na to ręką, ale ponieważ pan cały czas kolejne sytuacje prowokuje, więc ja chciałam teraz oficjalnie oświadczyć, że jeżeli tak dalej będzie, to ja kolejne kroki również podejmę.
Dziękuję bardzo.

-

-

Przerwanie milczenia przez udręczoną panią Dyrektor, to zapewne tylko wierzchołek góry lodowej, stanowiącej kanwę dla tego typu incydentów.
Samo wyartykułowanie tak kategorycznych zarzutów przed najwyższymi organami samorządu, jest wyrazem wielkiej desperacji i chęci dotarcia do opinii publicznej, co za pośrednictwem swojego blogu czynię.
Jeśli dodam, że ze strony organu badającego jeden tylko aspekt tej sprawy usłyszałem, że sprawa ma głębszy wydźwięk, to aż zastanawia mnie, jaki jest prawdziwy - acz nieznany - obraz zarządzania zasobami ludzkimi w naszej gminie przez jej gospodarza!
Niestety, nie będę snuł tutaj domysłów, Państwo możecie zrobić to sami, ja tylko przedstawiam fakty, które na własne uszy możecie usłyszeć.

Dodam jedynie, że wśród podwładnych pana Wójta, którzy otrzymali okoliczne podziękowania za cztery lata współpracy, zabrakło jedynie pani Agnieszki Chrzanowskiej i pani Anny Cempury.
Cóż, - łaska pańska znowu na pstrym koniu przyjechała.
Kto jeszcze ma, niech popatrzy na ulotkę, jakie osoby wspierały przed czterema laty kandydata na Wójta - pana Tadeusza Klimka, a jaką formę odpłaty dzisiaj otrzymują...

Dzisiaj natomiast otrzymaliście do domów magazyn społeczno-kulturalny z 56 stronami sprywatyzowanymi, - przez kogo?
No i czy rzeczywiście kulturalny...?

Może to już rzeczywiście ostatnia taka sesja...
-

-

wtorek, 2 listopada 2010

Na lipnickich cmentarzach...

-
Na lipnickich cmentarzach nastrój i zaduma.
W tych dniach przychodzimy w duchu porozmawiać z naszymi przodkami, znajomymi, przyjaciółmi.
Rozmawiamy dosłownie w "w duchu", bo tylko ten wymiar bliskich nam pozostaje.
Są wspomnienia na filmach, zdjęciach, w gronie rodziny, ale zabraknie już spojrzenia, słowa, uścisku dłoni...

Niesiemy znicze, lampiony, kwiaty... Zapalamy lampki "w odwiedzinach". Z dala kłaniamy się znajomym twarzom, zadumanym nad niebytem. Nasze cienie padają na płyty nagrobne, niemal przenikając do cieni tych, co choć blisko, są już tak daleko...

Pełgające światełka rozświetlają lipnickie nekropolie, ciepła jesień sprzyja wieczornym kontemplacjom przed nazwiskami ujętymi w ramy dwóch dat...

Wieczność stoi u progu cmentarza...

-

-

czwartek, 28 października 2010

XLVI (46) Sesja Rady Gminy Lipnica Murowana

-
Mój blog miał być i jest blogiem komplementarnym.
Komplementarnym, czyli uzupełniającym.
Po raz kolejny, na oficjalnej stronie gminy, nie doczekaliśmy się relacji z Sesji Rady Gminy.
Odczekałem trzy dni, w czwartym piszę sam...

W dniu 25.10.2010 roku, kilka minut po dziewiątej, rozpoczęła się 46 Sesja Rady Gminy Lipnica Murowana.
Już na wstępie kontrowersje wzbudziły nowe punkty wprowadzone do porządku obrad przez Wójta.
Chodziło o wprowadzenie punktu, który nie był przedstawiony na wcześniejszej Komisji Finansów i nie posiadał przez to stosownej opinii. Po wielu zdaniach "za" i "przeciw", postanowiono ten punkt przedstawić Komisji i przesunąć na kolejne obrady.
To już nie pierwszy raz, kiedy można odnieść wrażenie, że Wójt coś komuś obiecał, chyłkiem wprowadził - a raczej usiłował wprowadzić do porządku obrad, ale i tym razem nawet przewodniczący Komisji Finansów nie poparł takiego trybu działania.

Kolejne punkty programu przechodziły spokojnie.
Przy podejmowaniu uchwał, znakomita większość propozycji stanowienia lokalnego prawa, przechodziła jednogłośnie.
Kontrowersyjną okazał się projekt uchwały zmieniającej kształt naszego budżetu, przyjęty ostatecznie przewagą głosów opozycji.
Także niejednogłośnie przyjmowano dwie skargi na Wójta.
Komisja Rewizyjna dobitnie wykazała, iż działania Wójta doprowadziły do zaniechania wykonania prac przez drogowców w przysiółku Granice w Lipnicy Górnej.
Skargę wniesioną przez pana Grzesika, Rada uznała za zasadną.
Także skarga na nadużycie kompetencji przez Wójta wobec jednej z nauczycielek lipnickiej oświaty, została na podstawie zebranych dokumentów uznana za zasadną.
Wobec wątpliwości Wójta, odczytano jeden z protokołów, do którego inna nauczycielka była przesłuchiwana przez Wójta. Treść tego dokumentu wywołała szmer niedowierzania na sali, niestety, nie udało mi się tego dokumentu pozyskać do przekazania go moim czytelnikom.

Wolne wnioski przyniosły informację o rozczarowaniu jednego z mieszkańców Rajbrotu na opieszałość w wykonaniu drogi dojazdowej do kilku gospodarstw.
Także sposób wykonania drogi asfaltowej w kierunku Grabia był przedmiotem wystąpienia pani Sołtys z Lipnicy Dolnej.
Rozterki radnych, mieszkańców i sołtysów trwały jeszcze chwilę.
Tu trzeba zrobić drogę, tam zająć się mostem. Tu posprzątać, a gdzie indziej przygotować spotkania przedwyborcze.

Pracy w naszej gminie nie brakuje. Zapału jej obywateli także.
Może gdyby atmosfera była tylko trochę zdrowsza, - ta atmosfera która sprawia że mieszka się, krząta i pracuje spokojnie i z radością, gdyby zamiast przesłuchań był uśmiech człowieka, bylibyśmy tak po prostu szczęśliwi... Czasem nawet z dziurawą drogą...
-
No i jeszcze fotki - zapraszam.
-

-

środa, 27 października 2010

Biuletyn Radnych

-
Niedawno ukazał się kolejny numer Niezależnego Biuletynu Radnych, - trzeci w tym roku.

Możemy przeczytać w nim, jakie obietnice złożył nam kandydat na wójta przed poprzednimi wyborami i jak je realizował.

Z publikacji też dowiemy się, z jakich środków remontowano drogi gminne i skąd się te środki wzięły.

Poruszono także zagadnienia ekonomii przy projektowaniu rozbudowy sieci kanalizacyjnej w gminie, a wskaźnik ekonomiczny wykazano na podstawie porównania do jednej z pobliskich gmin.

Biuletyn radnych jak zwykle zawiera dane - jakkolwiek przedstawione na podstawie oficjalnych dokumentów znajdujących się w Urzędzie Gminy, to jednak nigdy nie publikowane.

Zachęcam do zapoznania się z jego treścią.




Biuletyn można pobrać TUTAJ - http://www.przeklej.pl/plik/biuletyn-03-10-pdf-0022l486d4tl2j6

lub obejrzeć on-line TUTAJ - http://issuu.com/infolipnica/docs/biuletyn_03-10
-

wtorek, 19 października 2010

Rajdowe zmagania Janusza Knopta - Rajd Niemiec

-
Pan Janusz Knopt nie zapomina o swoich kibicach.
Tym razem mowa o ściganiu się w Niemczech, o czym sam napisał w nadesłanej relacji.
Jednak ze względu na problem z otwarciem nadesłanego przez pana Janusza pliku, jego relację mogłem zamieścić dopiero dzisiaj:


W najbliższy weekend startujemy w rajdzie Niemiec zaliczanym do rundy Lausitz Cup.
Niestety nie było nam dane uczestniczyć w pierwszej rundzie w Czechach (z wiadomych powodów) przez co mamy stratę punktowa. Drugą rundę wygraliśmy oraz byliśmy na 4 miejscu w generalce  przez co zdecydowaliśmy się na start na niemieckich szutrach i walkę o punkty za wszelka cenę. Konieczne było przystosowanie auta do tak wymagających tras – jak opisuje sam organizator 98 % szutru, 2% w powietrzu – dodatkowo będą one ,,rozjeżdżone” przez ponad 120 zawodników w tym 7 aut klasy WRC. Mamy nadzieje ze nr  startowy  99 przyniesie nam szczęście  http://www.rrc-lausitz.de/level9_cms/download_user/Startliste%20Homepage.pdf . Na naszym  aucie oczywiście nie mogło zabraknąć  herbu Lipnicy Murowanej – którego  postaramy się godnie reprezentować  na naszym pierwszym zagranicznym rajdzie.
Za możliwość startu pragnę podziękować: Tahpol-Trans, Raf–Bud Horecki, Teper Sp z o.o., Uniflex, Autospec Jastrzebski.
Film z rajdu można obejrzeć tutaj - http://www.youtube.com/watch?v=DXaHFjpXvfM
Poniżej także kilka zdjęć, również nadesłanych przez pana Janusza, któremu dziękujemy za relację i nieodmiennie życzymy dobrej przyczepności i pudła z "jedynką" na mecie!

-

piątek, 17 września 2010

XLV (45) Sesja Rady Gminy Lipnica Murowana

-
Kulminacja zachowań obozu koalicyjnego jaką mieliśmy okazję oglądać na 45 Sesji Rady Gminy w dniu 16 września 2010 roku była tak niewiarygodna, że postanowiłem zamieścić sześć fragmentów dźwiękowych z tejże Sesji.
Jakość dźwięku nie jest dobra, zważywszy, iż częste przerywania wypowiedzi i ogólny harmider, utrudniają wyłowienie zasadniczej treści wypowiedzi.
Jednak za nim dojdziemy do tego etapu, pokrótce opiszę co jeszcze na obradach było omawiane.

Trzynastu radnych po procedurach rozpoczęcia, wysłuchało relacji przedstawicielki Zarządu Dróg Wojewódzkich, w sprawie skargi pana Grzesika.
Dowiedzieliśmy się, że po 2008 roku, w budżecie ZDW nie ujęto ponownie tego zadania, przez co zadanie upadło, choć w Radzie jest wola, by jednak zadanie doprowadzić do realizacji.
Przyjęto też wykonanie budżetu za I półrocze w gminie, jak i w podległych jednostkach organizacyjnych.
W związku z otrzymaniem kwoty 100.000 zł na likwidację szkód powodziowych, przekonstruowano budżet.
Jednogłośnie przyjęto Uchwałę w współfinansowaniu zadań powiatu (rowy), a także przedłużono umowy dzierżawy.
Dosyć obszerną relację na temat kanalizacji gminy, przedstawił projektant nowej oczyszczalni.
Z rzeczy najistotniejszych, dowiedzieliśmy się, iż infrastruktura oczyszczalni będzie wykonana w całości i docelowo będzie obsługiwać trzy reaktory oczyszczające, ale na pierwszym etapie realizacji, zainstalowany i uruchomiony zostanie tylko jeden reaktor. Wraz z realizacją zadania i napływem dalszych środków, kolejne dwa reaktory będą instalowane w przygotowanych w pierwszej fazie budynkach.

W wolnych wnioskach, głównym tematem była sytuacja w lipnickiej oświacie, szczegółowo przedstawiona przez Przewodniczącego Komisji Oświaty - Tomasza Gromalę.

Z relacji radnego wyłonił się obraz szkoły pracującej pod ścisłe dyktando organu prowadzącego, którym jest Wójt gminy.
Dowiedzieliśmy się bowiem, iż nauczyciele są regularnie instruowani, wręcz zastraszani, a dyrektorka szkoły regularnie zasypywana wytycznymi co do prowadzonej przez nią placówki i jej personelu.
Doszło do tego, że Wójt do dnia 15 września nie podpisał arkusza organizacyjnego, będącego podstawą do opracowania zasad działania szkoły i przydziału zadań nauczycielom!
Wystąpienie pana Tomasza Gromali znajduje się w pierwszym pliku.

Po wypowiedzi pana Gromali, głos zabrał Wójt Tadeusz Klimek.
Nie będę interpretował jego wypowiedzi, gdyż jej forma i treść wymyka się zwyczajom, jakie zwykły panować w samorządzie lokalnym.
Użyte epitety najlepiej wysłuchać na własne uszy, a ocenę niech każdy sam temu dżentelmenowi wystawi.

Nie lepszych słów użyła koalicyjna elita wobec wypowiedzi pana Leszka Sztremera.
Gdy na sali gdzie odbywa się sesja Rady Gminy padają takie określenia jak "przybłęda", a pochodzą od stronnika naszego Wójta, to ja się zastanawiam, czy nie przynosi to ujmy temu ostatniemu.
Jednak jeśli i Wójt używa określeń typu "chamstwo", "dyrdymały", że pozostałego słownictwa nie przytoczę, to przy wielokrotnym przerywaniu i zagłuszaniu wypowiedzi innych, Wójt z pewnością nie jest moim wzorem sprawowania swej reprezentatywnej funkcji.
Zapraszanie dyskutantów do swojego gabinetu, mogę rozumieć jako próbę zamknięcia problemu w czterech ścianach gabinetu, w których bez świadków można sobie porozmawiać z interlokutorem na swój sposób.
A dodać trzeba, że wypowiedzi te nie dotyczyły partykularnych interesów, wypowiadane były w szeroko pojętym interesie społecznym.
Konia z rzędęm dla tego, kto w odpowiedziach Wójta usłyszał rzeczowe nawiązanie do dyskusji.
Nie sposób oprzeć sie wrażeniu, że to my jesteśmy dla Wójta, a nie Wójt dla nas.
A pamiętać należy, że administracja pełni funkcję służebną wobec swoich mieszkańców.
Dobrze zatem, że takie osoby jak pan Tomasz Gromala, Leszek Sztremer i Stanisław Włodarczyk mieli odwagę przedstawienia pewnych faktów ze swojego punktu widzenia, przełamując tym samym monopol Wójta na kolekcjonowanie zasług i wybielanie się.
Natomiast kolejny raz byliśmy świadkami atakowania rozmówców przez Wójta i straszenia sądem.
To wszystko możecie Państwo usłyszeć na własne uszy i poddać swojej ocenie.


Zapraszam do obejrzenia zdjęć i wysłuchania nagranych wypowiedzi.
Oczywiście "45" pisane w transkrypcji rzymskiej to "XLV" a nie XVL", jak na pierwszym zdjęciu...
-

-

01 Wystąpienie Tomasza Gromali.

-

02 Reakcja Wójta Tadeusza Klimka.

-

03 Kolejna wypowiedź Tomasza Gromali.

-

04 Pan Leszek Sztremer.

-

05 Pan Stanisław Włodarczyk.

-

06 Wójt Tadeusz Klimek.

-

środa, 1 września 2010

Janusz Knopt ciągle na topie.

-
Pan Janusz Knopt z rajdu na rajd potwierdza swoją doskonałą formę i wysoką klasę.
Także i Rajd Karkonoski pan Janusz może zaliczyć do udanych.
Jak poprzedni, tak i tym razem zacytuję jego relację nadesłaną dla czytelników tego blogu.



Rajd Karkonoski na nasze szczęście zaskoczył nas deszczem, co pozwoliło zniwelować przewagę mocnych aut i nawiązać walkę naszym Peugeotem z czołówką.
Pierwsze dwa odcinki pojechaliśmy z nieustawionym hamulcem, co zakończyło się szczęśliwym piruetem. Po tej przestrodze wykonaliśmy mała korektę i na kolejnych oesach znalazłem już dobre tempo. Po dwóch pętlach byliśmy na 4 miejscu w generale i liczyliśmy na jej utrzymanie. Na ostatniej pętli wiedząc, że na wolnym przejeździe będzie przepisany czas ostatniego zawodnika, który ukończył OS, bądź nadany z OS-u nr 1 (pierwsza decyzja ZSS) postanowiłem ,,odpuścić’’. Do odcinka nr 7 wystartowałem z dużym dystansem 0 który jak okazało się później był odcinkiem kluczowym.
Na kolejnym odcinku straciliśmy trochę sekund przez zablokowane hamulce na kilku kilometrach. Najbardziej baliśmy się pożaru na mecie – na tylnych zaciskach pokazał się ogień i mój pilot czekał z gaśnicą.
Licząc czasy z odcinków wiedzieliśmy ze utrzymaliśmy 4 miejsce w generalce a meta była tego potwierdzeniem otrzymaliśmy puchary za 3 m0ce w A6 i 1 w K3 Lausitz Cup – niestety zaraz za rampą miałem déjà vu z Rajdu Krakowskiego – Zostałem poproszony o oddanie pucharów za klasę A6, gdyż ZSS zdecydował nadać zawodnikom czasy za wolny przejazd na odcinku nr.4 nie z odcinka nr 1 lecz z odcinka nr 7! przez co lądujemy poza pudlem w A6 przegrywając drugi raz z kolegą Janowskim (tym razem o 0,8 s) i spadając na 5 miejsce w generalce.
Po rajdzie próbowałem doszukać się jakiejkolwiek logiki w nadawaniu czasów przez ZSS. Niestety śledząc sytuacje z Rajdu Krakowskiego gdzie na OS 3 Harbutowice nam nadane czasy z … (może ktoś wie?), Rajdu Rzeszowskiego – taki sam czas dla każdego oraz Rajdu Karkonoskiego – zmienna decyzja ZSS.
Gdybając mogłem być już na drugim miejscu w A6 w klasyfikacji sezonu i myśleć o kolejnych startach jednak zostałem podwójnie ,,dobity” przez ZSS (Krakowski strata 2 pozycji, Karkonoski 1 w dół) i zastanawiam się czy ma to jakiś sens. W kolejnej rundzie RPP 0 Rajd Wisły na pewno nie wystartujemy ale może się zgłosimy a następnie zostaną nam nadane czasy na wszystkich odcinkach i wszystko będzie ok.

Za możliwość startu pragnę podziękować: Leszkowi Serafinowi - Restauracja Leola, Tahpol-Trans, Raf–Bud Horecki, Teper Sp z o.o., Uniflex, Autospec Jastrzebski.

Trzymanie kciuków - jak widać - przynosi rezultaty, trzymajmy za pana Janusza za każdym razem gdy wyjeżdża na trasę wyścigu.

Na nadesłanych zdjęciach widać dynamiczne sceny, a jeden piruet można zobaczyć także na filmie.
Panie Januszu - proszę nie odpuszczać, a życząc nieustającego powodzenia, czekamy na kolejne dobre wieści!
-

-
Film - http://www.youtube.com/watch?v=JwarjchuOi0
-

wtorek, 17 sierpnia 2010

Dobra passa Janusza Knopta - Rajd Rzeszowski

-
Od początku sezonu śledzimy poczynania naszego lipnickiego rajdowca - Janusza Knopta na krajowych trasach.
Niedawno otrzymałem od niego maila z relacją z Rajdu Rzeszowskiego.
Ze względu na wyjazd poza dostęp do internetu, relacje tę zamieszczam dzisiaj.


Rajd Rzeszowski był dla naszej załogi nie lada wyzwaniem – mój nowy pilot Krzysztof Suchanek  odebrał licencje PZM w dniu 05.08.2010 i... ...sami wiecie. Pierwszy odcinek pojechaliśmy badawczo ale już kolejne  chyba dobrym tempem. Z odcinka na odcinek nabieraliśmy coraz to większego zaufania względem siebie i na końcu okazało się, że nasza współpraca przyniosła niezłe efekty 2 miejsce w klasie i 7 w generalce. To wynik, którego się nie spodziewałem. Niestety po ostatnich dwóch rajdach (Rajd Krakowski 7 w generalce) uświadomiłem sobie, że chyba zbliżamy się do granicy możliwości naszego peugeota i siódemka staje się liczbą nie do przeskoczenia. Nie zamierzamy się jednak poddawać i już zapraszamy wszystkich na Rajd Karkonoski (w 2009r. tam też byliśmy na 7 w generalce).
Za możliwość startu pragnę podziękować: Leszkowi Serafinowi - Restauracja Leola, Tahpol-Trans, Raf–Bud Horecki, Teper Sp z o.o., Uniflex, Autospec Jastrzebski.
foto: Piotr Serafin.





film z rajdu: http://www.youtube.com/watch?v=ABGog0BRwao

Janusz Knopt

Wszystko na to wskazuje, że talent pana Janusza jest większy niż możliwości jego samochodu.
Można liczyć na to, że zostanie dostrzeżony przez zasobnego, strategicznego sponsora, by piąć się na szczyty rajdowych rankingów, czego mu oczywiście życzymy!

Dalszych sukcesów panie Januszu!
-